Muslimgauze, Red Madrassa, Staalplaat 2003

Oto i jeszcze jeden pustynny podmuch geniuszu Muslimgauze'a. Trudno jest o twórczości Jonesa napisać coś nowego, lub zgoła nieoczekiwanego. Niebywała konsekwencja, z jaka przemierzał on swe muzyczne ścieżki, w połączeniu z ogromną spuścizną artystyczną, wśród której nie sposób niemal znaleźć rzeczy miałkich bądź ewidentnie słabych, musi bowiem onieśmielać każdego potencjalnego krytyka lub komentatora. Surowość i prostota Muslimowej koncepcji muzycznej wbrew pozorom nie zaowocowała programową monotonią, wręcz przeciwnie, przynosząc w praktyce niezwykłą różnorodność, jednolitego stylistycznie, dźwiękowego uniwersum. Dub, ambient, drum'n'bass, karkołomne dekonstrukcje arabskiego etno, ślady idei Reicha i La Monte Younga, podane w postindustrialnym sosie i mocno przyprawione estetyką noise - wszystkie te elementy stapiały się na kolejnych płytach Muslimgauze'a w zadziwiająco spójną całość, przynosząc na poły wizjonerską, na poły futurologiczną, a przy tym nieco archaizującą i plemienną zarazem, muzykę nadchodzącego stulecia. I nie jest istotne na ile wyimaginowany Orient Muslimgauze'a jest tworem czysto wirtualnym, kreacją twórczej wyobraźni artysty, wsłuchującego się w zmutowane elektronicznie głosy naszej współczesności i usiłującego stworzyć z nich neofolklorystyczną muzykę "informatycznego Trzeciego Świata". "Red Madrassa" to jeszcze jeden unikatowy komunikat z tego egzotycznego uniwersum, jak zwykle znamionujący nieprzeciętny talent i olbrzymią intuicję twórcy. "Red Madrassa" - to rzeczy dobrze znane - breakbeatowe łamańce rytmiczne, pustoszące muzykę Bliskiego Wschodu, elektroniczne przeszczepy wżerające się drapieżnie w akustyczną tkankę etno, czujny puls jamajskiego dubu, spinający podskórnie większość kompozycji, wokalne i melodyczne, minimalistyczne pętle, powracające natrętnie i budujące alternatywną rytmikę utworów, a także nieuniknione dźwiękowe detonacje. Z rzeczy nieoczekiwanych mamy tu zaś absolutne novum - jazzujące solo (?) organów, brzmiące w swej dyletanckiej wirtuozerii tak, jakby zabłąkany w zrujnowanym Bagdadzie beduiński bojownik usiłował odegrać na znalezionym przypadkowo keyboardzie casio pamiętaną z dzieciństwa kołysankę. Niezależnie od tego czy przyszłość potraktuje go jako zapoznanego geniusza, niedocenionego prekursora, czy też może jako "ojca założyciela" nowej muzyki - Muslimgauze wart jest słuchania i pozostaje, bez wątpienia, najbardziej charyzmatyczną i bezkompromisową osobowością awangardy muzycznej końca XX wieku.

Dariusz Brzostek


<<< poprzednia recenzja następna recenzja >>>
 

RECENZJE

+ Swoją Drogą - art.pl, CD, Polskie Radio SA, 2003
+ Eternal Deformity - The Serpent Design, CD, Poisonous Piglet Distribution, 2002
+ Illuminandi Demo II, CD, własny sumpt, 2002
+ AGF - Westernization Completed / Orthlorng Musork 2003
+ Rhythm & Sound - With The Artists
+ Von Uns / Onitor 2000
+ Lester Bowie - Mirage (2CD) / Muse/BMG 1999
+ The Mars Volta - De-Loused In The Comatorium / Gold Standard Laboratories/Universal 2003
+ Greenbank - Rotating The Square / Benbecula 2003
+ Chica & The Folder - 42 Maedchen / Monika 2003
+ The Advent - Generate
+ Kraski - Żiełtyj Al'bom - Starszyj Brat, CD, Icenberg Music, 2002
+ Killing Joke - Killing Joke / Zuma/Sony 2003
>> Muslimgauze, Red Madrassa, Staalplaat 2003
+ Muslimgauze, Iranair Inflight Magazine, Staalplaat
+ Muslimgauze, Maroon, Staalplaat 2002
+ Ruki Wwierch - Koniec popsie, tancujut wsje!, CD, Triejd-Ars, 2002
+ Rusłana - Dyki Tanci, CD, Comp Music Ltd., 2003
+ Music - Vol.1 + 2 / Benbecula 2003
+ The Raveonettes - Chain Gang Of Love / Columbia/Sony
+ TimTim - Let's Pretend We're Going / BPitch Control 2003
+ Steven - Future Home Of Burbank / Kitty-Yo 2003
+ Phantomsmasher - Phantomsmasher / Ipecac 2002
+ Hell - N.Y. Muscle / Gigolo 2003
+ Jah Wobble's Solaris, Live in Concert, 30 Hertz 2002
+ Vesna Rivas - Ti Si Taj, CD, PGP Radio Televizija Srbije, 1998
+ The Rapture - Echoes / DFA 2003
+ Anna Nacher/Marek Styczyński, Project C, UNEP/ASCOBAN 2003
+ Christ. - Metamorphic Reproduction Miracle / Benbecula 2003 CD
+ Yeah Yeah Yeahs -Fever To Tell / Polydor/Universal 2003
+ Muslimgauze, Observe With Sadiq Bey, Staalplaat 1998
+ WolfenKreuz - Vulfhymnen, CD, Thundra Records, 2003

- - - - - - - - -

WYWIADY / RELACJE

+ szybka relacja z Warszawskiego Festiwalu Filmowego
+ wywiad z DJ/Rupture
+ wywiad z założycielem niemieckiego labela Lux Nigra