Lester Bowie - "Mirage" (2CD) / Muse/BMG 1999

Cztery latka już minęły od dość niespodziewanej ucieczki Lestera B. w nieznane zaświaty. Największy punk pośród profesjonalnych trębaczy jazzowych zdjął swój biały kitel i odjechał, pozostawiając na nudnym ziemskim padole kupę ogromnie interesujących dźwięków. Tak zupełnie przypadkiem, zabijając czas z rodzinką w kolejnym przeinwestowanym megasklepie, który nie płaci własnych rachunków (nazwa handlowa do wiadomości w redakcji), napatoczyłem się na podwójnego ceda Lestera za bardzo chrześcijańską cenę (poniżej pięciu dych). Wziąłem chłopaka do ręki i z radością skonstatowałem, iż ced zawiera kilka uroczych piosenek, znanych mi z ukochanej kasety "Hello Dolly" (by długo nie wymieniać - tytułowa pieśń, jak i ostro doprawiona rubasznym sznytem lesterowej trąbki "Lonely Woman" Ornette'a Colemana). Rozpakowując zaś ceda w domku z krzykliwą radością zauważyłem, iż zawarto na nim cały LP "Hello Dolly" (rok porodu - 1974), cały LP "Bugle Boy Bop" (1982) i obszerne fragmenty LP "Rope-A-Dope" (1975, nota bene zmieściłaby się tu cała jego zawartość, a nie tylko cztery piosnki - ale cóż, nieznane są wyroki boskie). Kurcze, przyznacie, że takie kompilacje kupuje się z wielką przyjemnością.
Bowie z "Hello Dolly" to koleś w czwartej dziesiątce życia, pełen fantazji entuzjasta freejazzowych żartów (och, ta jego interpretacja "Hello Dolly" po prostu zabija! Trąbka, piano i dużo powietrza w środku). To człowiek, który wie, że jazz z jednej strony to całkiem prosta, z drugiej zaś niebywale otwarta w swej formule muzyka. Można sobie pozwolić na wiele, a nawet na wszystko (pod warunkiem, że panuje się nad instrumentem w stopniu wystarczającym, a głowa skłonna jest akceptować dalece niekonwencjonalne rozwiązania, co w przypadku instrumentalistów współpracujących z Lesterem na tej sesji jest zasadą - genialny alcista Julius Hemphill, czy John Hicks na pianie; zresztą skład mamy tu dość rozbudowany, w szczytowych momentach robi nam się nawet oktet). Drugi z LP zawartych na opiewanym cedzie to duecik Lestera z perkusistą Charlesem "Bobo" Shawem. To także ostra jazda. Kłuje po uszach, nie pozwala na sekundę odpoczynku, a wyobraźni muzycznej tu zawartej wystarczyłoby na wypełnienie sterty pełnych dyskografii nazbyt wyedukowanych dżezmanów rodzimego chowu, tnących septymy po jakiś lokalnych tygmontach. "Rope-A-Dope" z kolei to kwintecik, bardziej w klimatach Art Ensamble of Chicago (nieprzypadkowo zatem pogrywa tu m.in. Malachi Favors).
Dwie godziny jazzowej uczty nie tylko dla frytowców. I tylko tego białego kitla szkoda.

Andrzej Nowak


<<< poprzednia recenzja następna recenzja >>>
 

RECENZJE

+ Swoją Drogą - art.pl, CD, Polskie Radio SA, 2003
+ Eternal Deformity - The Serpent Design, CD, Poisonous Piglet Distribution, 2002
+ Illuminandi Demo II, CD, własny sumpt, 2002
+ AGF - Westernization Completed / Orthlorng Musork 2003
+ Rhythm & Sound - With The Artists
+ Von Uns / Onitor 2000
>> Lester Bowie - Mirage (2CD) / Muse/BMG 1999
+ The Mars Volta - De-Loused In The Comatorium / Gold Standard Laboratories/Universal 2003
+ Greenbank - Rotating The Square / Benbecula 2003
+ Chica & The Folder - 42 Maedchen / Monika 2003
+ The Advent - Generate
+ Kraski - Żiełtyj Al'bom - Starszyj Brat, CD, Icenberg Music, 2002
+ Killing Joke - Killing Joke / Zuma/Sony 2003
+ Muslimgauze, Red Madrassa, Staalplaat 2003
+ Muslimgauze, Iranair Inflight Magazine, Staalplaat
+ Muslimgauze, Maroon, Staalplaat 2002
+ Ruki Wwierch - Koniec popsie, tancujut wsje!, CD, Triejd-Ars, 2002
+ Rusłana - Dyki Tanci, CD, Comp Music Ltd., 2003
+ Music - Vol.1 + 2 / Benbecula 2003
+ The Raveonettes - Chain Gang Of Love / Columbia/Sony
+ TimTim - Let's Pretend We're Going / BPitch Control 2003
+ Steven - Future Home Of Burbank / Kitty-Yo 2003
+ Phantomsmasher - Phantomsmasher / Ipecac 2002
+ Hell - N.Y. Muscle / Gigolo 2003
+ Jah Wobble's Solaris, Live in Concert, 30 Hertz 2002
+ Vesna Rivas - Ti Si Taj, CD, PGP Radio Televizija Srbije, 1998
+ The Rapture - Echoes / DFA 2003
+ Anna Nacher/Marek Styczyński, Project C, UNEP/ASCOBAN 2003
+ Christ. - Metamorphic Reproduction Miracle / Benbecula 2003 CD
+ Yeah Yeah Yeahs -Fever To Tell / Polydor/Universal 2003
+ Muslimgauze, Observe With Sadiq Bey, Staalplaat 1998
+ WolfenKreuz - Vulfhymnen, CD, Thundra Records, 2003

- - - - - - - - -

WYWIADY / RELACJE

+ szybka relacja z Warszawskiego Festiwalu Filmowego
+ wywiad z DJ/Rupture
+ wywiad z założycielem niemieckiego labela Lux Nigra