Marcin Oleś - Ornette On Bass / Not Two 2003

Wyobraźcie sobie, że istnieją inne portale niż vivo.pl (chodzi o krajową edycję). Wyobraźcie sobie, iż jeden z nich (nazwa handlowa znana redakcji) prowadzi konkurs na najlepszą polską płytę jazzową. Wyobraźcie sobie, że takie matuzalemy krajowego dżezu jak Namysłowski i Urbaniak w trzecim tygodniu konkursowej zabawy mają po ... 1 głosie (słownie: jednym!). Wyobraźcie sobie także, że trzydzieści lat temu pewna hanyska powiła bliźniaki i dała im na imiona Bartłomiej i Marcin. Po mężu było Jej Oleś.
A teraz, gdy Wam jeszcze wyobraźni starcza, dodam, że bracia pobrali całkiem szacowne wykształcenie muzyczne (jeden zasiadł za gary, drugi szarpie za struny basowe), a od kilku już lat popełniają cyklicznie coraz bardziej udane cedy. Świat (znaczy rejon za stodołą) usłyszał o bracholach, gdy zasiedli do stołu z niejakim Adamem Pierończykiem, zaś zachwyty zaczęły się od ubiegłorocznej kooperatywy z Mikusiem Trzaską. Teraz brachole dają już czadu na całej linii i w ciągu minionych 12 miesięcy ujawnili światu kolejny tytuł z M.T., kwartecik z transkrypcjami Pendereckiego, trio z Theo Joergensmanem, trio z Davidem Murray'em, a także solową ekspozycję Brata Marcina (to o niej dzisiejsza lekcja). Za te płytki (z wyłączeniem Pendereckiego) zebrali ponad 200 głosów i liderują w konkursie, o którym mowa na wstępie, na skalę dramatyczną.
Inkryminowany zaś cedzik Marcina (lider w powyższej klasyfikacji), to 12 kompozycji solo na kontrabas. Tytuł - nie bezpodstawnie - sugeruje, iż to tribute dla Ornette'a Colemana. I tak też jest, albowiem aż 66% materiału to właśnie dziełka ojca free jazzu. Solowy kontrabas to zaiste odważna propozycja, tym bardziej, iż rzecz pozbawiona jest absolutnie wirtuozerskich popisów, galopujących pasaży i quasi-funkowych napierdalanek. Muzyka jest stonowana, spokojna, rzec można cicha, wręcz kameralna. Każdy utwór grany jest inna techniką (ale tu bez szczegółów, bo nie czuję się kompetentny). Czterdziestokilkuminutowy ced zawiera aż trzy wersje mojego ulubionego kawałka Colemana "Lonely Woman". To fundament tej przeuroczej płyty. Dla mnie relaksacyjna podróż najwyższego sortu.

Andrzej Nowak


  następna recenzja >>>
 

RECENZJE

+ Ellen Allien - Remix Collection / BPitch Control 2004
+ Famous When Dead 3 / Playhouse 2004
+ Jacaszek - Lo-Fi Stories / Gusstaff 2004
+ Neurokinetic / Toytronic 2002
+ Zorn - Apnoe / Lux Nigra 2003
+ Moonspell - The Antidote / The End Records, 2003
+ Maria Pomianowska - Suita Jedwabnego Szlaku / A.A.MTJ, 2003
+ Activator Mario Dziurex - Remixes / Home Appliance 2003
+ Tomas Anderson - Minimal Mama; Smash TV - Hi-Jacked, BPitch Control 2003
+ Chefkirk - (38-40cm) / Simlog
+ Digitonal - 23 Things Fall Apart / Toytronic 2003
+ Tim Berne - The Shell Game / Thirsty Ear Recordings 2001
+ Hans Joachim Irmler - Life Like / Staubgold 2003
+ Multiplex - Pinghaus Frequencies / Toytronic 2003
+ Abfahrt Hinwil - Links Berge Rechts Seen / Toytronic 2003
+ V/A - The Shape Of Jazz To Come. The Blue Series Sampler / Thirsty Ear Recordings 2003
+ Silicon Soul - Pouti / Disko B
+ Lux Nigra Allstars - Lux Nigra 2003
+ Konstantin Raudive - The Voices of the Dead / Sub Rosa 2002
+ Ove-Naxx - Bullets From Habikino CityHxCx / Soot Rcords
+ Wszystkie Wschody Słońca - Luv Etno Logic Dub / Home Appliance 2003
+ Odyssey vs. Remote Spaces - Projekt Ypsilon
+ Gimmik - Back To Basics / Toytronic 2003
+ John Arnold - Neighborhood Science / Ubiquity 2003
+ Tomcats In Tokyo - Sweet Gloomy Home / Static Caravan 2003
+ Biosintes - The First Take / FMP 1994
+ M.Bunio.S - Lo Fi Symphony / Post_Post Records 2003
>> Marcin Oleś - Ornette On Bass / Not Two 2003

- - - - - - - - -

WYWIADY / RELACJE

+ 7 najlepszych 2003 wg GAZ-ETY
+ BPitch Control - profil