Biosintes - The First Take / FMP 1994

Album, który powinien być opatrzony naklejką z Coilowskim patentem "Music to Play in the Dark". Czy mówią coś państwu nazwiska takie jak Mergen Mongush, Vresh Milojan, Gennady Tchamzyryn? Biosintes to rosyjsko - ormiańska grupa pochodząca z Tuvy, lecz jak to z nomadami bywa, objawiająca się tu i ówdzie w Europie z gościnnymi występami. Nie ma sensu rozpisywać się o wokalnych możliwościach śpiewaków z Tuvy. Ich głosy brzmią pełnią dostępnych człowiekowi dźwięków. Szemrania i poświstywania, przeplatają się z gardłowymi okrzykami, a chrapliwie intonowane, liryczne melodie przeistaczają się chyłkiem w tajemne inkantacje, świergoty i dobywające się z głębin ciała dialogi duchów. Towarzyszące wokalnym popisom perkusjonalia zdumiewają różnorodnością brzmienia: imitują szmer wiatru, tchnienie stepu, ciurkanie wody, by nagle zmienić się w obłąkaną galopadę, organiczny puls szamańskiego transu. Wbrew pozorom twórcy Biosintes nie ograniczają się jednak wcale do próby restytuowania archaicznego, szamańskiego rytuału na obszarze freely improvised music. Improwizacje wiolonczeli Milojana nie są odległe od, całkiem współczesnych, dokonań takich tuzów awangardy jak Tom Cora czy Tristan Honsinger, a tytuły kompozycji: Metabolism, Art of Silence (Dedicated to Sigmund Freud) brzmią zgoła nieszamańsko. To nie jest próba ratowania ginącej tradycji muzycznej, wręcz przeciwnie, ta rzekomo odchodząca tradycja objawia się tu z całą swą niebywałą, żywą, inspirującą mocą. Muzyka Biosintes archaiczna, hipnotyczna, rdzenna a zarazem na wskroś nowoczesna, ujawnia się tutaj nie jako sztuka, lecz jako żywioł, piękny, choć nieokiełznany i groźny. Dociera przy tym, bez najmniejszego trudu, w te rejony ekstatycznej improwizacji, gdzie zatrzymują się, onieśmieleni, twórcy tej miary co choćby Keiji Haino. Japoński geniusz awangardy jest w regionach szamańskiego natchnienia ekscentrycznym przybyszem "z zewnątrz", podczas gdy Mongush i Tchamzyryn czują się tam jak u siebie, w końcu to przecież właśnie ich dziedzictwo. Nie jestem pewien czy Biosintes nagrał jeszcze jakieś albumy. Szczerze mówiąc, to bez znaczenia. Ta jedna płyta jest całkowicie wystarczającym uzasadnieniem konieczności wynalezienia fonografu.

Dariusz Brzostek


<<< poprzednia recenzja następna recenzja >>>
 

RECENZJE

+ Ellen Allien - Remix Collection / BPitch Control 2004
+ Famous When Dead 3 / Playhouse 2004
+ Jacaszek - Lo-Fi Stories / Gusstaff 2004
+ Neurokinetic / Toytronic 2002
+ Zorn - Apnoe / Lux Nigra 2003
+ Moonspell - The Antidote / The End Records, 2003
+ Maria Pomianowska - Suita Jedwabnego Szlaku / A.A.MTJ, 2003
+ Activator Mario Dziurex - Remixes / Home Appliance 2003
+ Tomas Anderson - Minimal Mama; Smash TV - Hi-Jacked, BPitch Control 2003
+ Chefkirk - (38-40cm) / Simlog
+ Digitonal - 23 Things Fall Apart / Toytronic 2003
+ Tim Berne - The Shell Game / Thirsty Ear Recordings 2001
+ Hans Joachim Irmler - Life Like / Staubgold 2003
+ Multiplex - Pinghaus Frequencies / Toytronic 2003
+ Abfahrt Hinwil - Links Berge Rechts Seen / Toytronic 2003
+ V/A - The Shape Of Jazz To Come. The Blue Series Sampler / Thirsty Ear Recordings 2003
+ Silicon Soul - Pouti / Disko B
+ Lux Nigra Allstars - Lux Nigra 2003
+ Konstantin Raudive - The Voices of the Dead / Sub Rosa 2002
+ Ove-Naxx - Bullets From Habikino CityHxCx / Soot Rcords
+ Wszystkie Wschody Słońca - Luv Etno Logic Dub / Home Appliance 2003
+ Odyssey vs. Remote Spaces - Projekt Ypsilon
+ Gimmik - Back To Basics / Toytronic 2003
+ John Arnold - Neighborhood Science / Ubiquity 2003
+ Tomcats In Tokyo - Sweet Gloomy Home / Static Caravan 2003
>> Biosintes - The First Take / FMP 1994
+ M.Bunio.S - Lo Fi Symphony / Post_Post Records 2003
+ Marcin Oleś - Ornette On Bass / Not Two 2003

- - - - - - - - -

WYWIADY / RELACJE

+ 7 najlepszych 2003 wg GAZ-ETY
+ BPitch Control - profil