Szukam łagodnych brzmień

Rozmowa z Paulem Wirkusem

- Zaczynałeś jako perkusista punkowej grupy Karcer. Dziś tworzysz eksperymentalną elektronikę. Czy widzisz jakieś punkty styczne między tymi dwoma estetykami?

- Interesuje mnie muzyka niekomercyjna, a ta przez cały czas ewoluuje. Tym czym był bebop w połowie lat 40. czy punk na początku lat 80. jest teraz eksperymentalna elektronika. Właśnie w niej dzieją się najbardziej interesujące rzeczy.

- Po wyjeździe do Niemiec zaangażowałeś się w noise-rockowy projekt Spokój. Czy nadal potrzebowałeś wtedy mocnego sposobu ekspresji?

- Wtedy jeszcze tak. Z wiekiem zacząłem dostrzegać coraz więcej agresji w otaczającym mnie środowisku, co sprawiło, że przestał mnie interesować taki sposob wypowiedzi. Zajmując się minimalną elektroniką, szukam ciepłych, organicznych, łagodnych brzmień. Jako perkusistę interesują mnie raczej akustyczne, małe składy. Bardzo lubię kontrabas i klarnet basowy.

- Pomostem łączącym Twoją dzisiejszą twórczość z tym, co robiłeś kiedyś był duet Mapa z Marcinem Dymitrem. Skąd pomysł na poszerzenie własnej muzyki o elementy jazzu?

- Już Spokój zrywał z typową formułą zespołu rockowego. Czasami jechaliśmy w trasę praktycznie bez prób i chcąc nie chcąc pojawiał się w naszej muzyce element improwozacji. Szybko znudziło nam się odgrywanie co wieczór tych samych poprzednio wyćwiczonych piosenek. Z Mapą poszliśmy jeszcze dalej: poszerzylismy instrumentarium, otwierając się na wszelkie możliwe stylistyki, a w tym głównie na jazz, który był kluczem do całego tego projektu.

- Dlaczego zdecydowałeś się nagrywać samodzielnie?

- To stało się całkiem naturalnie. W pewnym momencie musiałem zacząć pracować sam, ponieważ inni nie mieli czasu na próby albo nie wiedzieli co chcą robić w życiu. W ten sposob stałem się niezależny. Granie solo jest bardzo osobiste i wymaga dużej konsekwencji. Tu nie można schować się za kimś lub iść na tanie kompromisy. To trochę tak jak pisanie pamiętnika.

- Angażujesz się często w różne kolaboracje - czy nadal jednak bliski jest Ci model pracy zespołowej?

- Lubię improwizować z innymi muzykami. Czasami jest to duet, jak np. z Macio Morettim na dwie perkusje (niebawem ukaże się nasza płyta nakładem Kilogram Records), a czasem - trio elektroniczne, jak np. September Collective z Barbarą Morgenstern i Mapstation.

- Mieszkasz i pracujesz w Kolonii - jaki wpływ ma na Ciebie atmosfera artystyczna tego miasta?

- Kolonia ma dobre muzyczne tradycje - w końcu to tu było sławne eksperymentalne WDR Studio, gdzie pracowali m.in. Ligeti czy Stockhausen. Myślę, że to miasto dużo mi dało. Przede wszystkim musiałem wziąść się w garść i wyjść na zewnątrz, nie chowając się w wygodnym, polskim środowisku. Widziałem tu sporo koncertow. Poznałem wiele osób żyjacych i myślących inaczej niż ja. Wspólnym mianownikiem była prawie zawsze muzyka. Obecnie, moje miejsce zamieszkania ma coraz mniejszy wpływ na to co robię. W zeszłym roku grałem na największym na świecie festiwalu muzyki elektronicznej Sonar w Barcelonie i czułem się tam tak samo dobrze jak w Kolonii czy w Berlinie lub w Warszawie.

- Twoja muzyka wydaje się wyrastać raczej z konceptualnych teorii niż z wewnętrznych emocji. Czy tak jest naprawdę?

- Ha, ha... akurat jest dokładnie na odwrót: moja muzyka to emocje, czasami wręcz w czystej formie. Zresztą, jakiegokolwiek utworu byśmy nie słuchali, zwracamy przede wszystkim uwagę na ładunek emocjonalny, jaki jest w nim zawarty, a dopiero potem na jego melodię, rytm czy budowę. To, że nie chcę całe życie grać w tradycyjnym zespole rockowym, nie oznacza, że siedzę z leksykonem muzyki współczesnej w ręku i wymyślam nowe projekty. To raczej samo życie zmusza mnie do stosowania różnych, aktualnie dostępnych środkow wypowiedzi. Gdy zawiesza mi się ciągle komputer, a ja właśnie pracuję nad nową plytą, to mam go gdzieś i robię swoje dalej bez niego! Kiedy kontrabasista i saksofonista nie mają czasu, to dlaczego nie zagrać na dwie perkusje?

- Twoja pierwsza solowa płyta - Echo - to post techno, druga - Mimikry - to ambient. W jakim kierunku zmierzasz na najnowszym krążku - Inteletto d`Amore?

- Inteletto d'Amore to bardzo spokojna i ciepła płyta. Są na niej fragmentaryczne melodie, a w jednym z utworów nawet... śpiewam. Po raz pierwszy w mojej solowej twórczości pojawia się więc element popu obok charakterystycznych dla tego co robię wyraźnych wpływów minimal music czy jazzu.

- Mówi się, że niebawem usłyszymy efekty Twojej współpracy ze Stefanem Schneiderem i Barbarą Morgenstern. Jak one zabrzmią?
- Płyta September Collective ukaże się na wiosnę nakładem wytworni Geographic z Glasgow, należacej do firmy Domino. Album nagraliśmy improwizując wspólnie w moim studio oraz podczas koncertów odbywających się przy okazji wystaw sztuki nowoczesnej w Duesseldorfie, Wuppertalu i Kolonii. Nasze utwory nie są wypadkową tego co robi osobno każde z nas. Mamy własny, wyczuwalny styl, z czego bardzo się cieszymy.

- Kiedyś grałeś punk, teraz elektronikę. Między sposobami prezentacji tych gatunków na scenie jest ogromna różnica. Czy widzisz sens organizowania koncertów muzyków grających na laptopach, nie przedstawiających z widowiskowego punktu widzenia żadnej wartości?

- A kto powiedział, że muzyka elektroniczna musi być grana na laptopie? Ja występuję bez komputera, za to z mikserem i kilkoma małymi urządzeniami. Lubię jak widać i słychać, że przez sprzęt płynie prąd. Z drugiej strony widziałem kilka koncertow granych tylko na laptopie i bardzo mi się one podobały. Myślę, że warto jest skupić się raczej na treści przekazu, a nie na sposobie jego przekazywania.

ROZMAWIAŁ PAWEŁ GZYL


 

RECENZJE

+ Secret Mommy - Mammal Class, Orthlorng Musork 2004
+ Man's Bestfriend - New Human Is Illegal, Morr Music 2004
+ Casino Versus Japan/Freescha - Split, Wobblyhead 2004
+ Superpitcher - Here Comes Love / Kompakt CD
+ n.ln - Astronomy For Children / Highpoint Lowlife CD
+ Lali Puna - Faking The Books / Morr Music CD
+ Xela - Tangled Wood / City Centra Offices CD
+ John Tejada - The Toiling Of Idle Hands / Immigrant CD
+ Reni Jusis Trans Misja / Pomaton EMI CD
+ Alter Ego - Transphormer / Klang Elektronik CD
+ John Tejada & Arian Leviste -The Dot & The Line / Moods & Grooves CD
+ Badawi - Clones and False Prophets / ROIR CD
+ Akira Satake Cooler Heads Prevail / Alula Records CD
+ Sportler Of The Year / Dekathlon CD
+ Kylian - Lapi Inzoo / Toytronic CD
+ Pink Freud - Sorry Music Polska / Zen Posse CD
+ Okmel Łemkowski Czardasz - własny sumpt
+ Pass Into Silence - Calm Like A Millpond / Kompakt CD
+ David Murray feat. Marcin Oleś and Bartłomiej Brat Oleś - Live in Cracow / Not Two 2003 CD
+ DJ Spooky, Rhythm Science / Sub Rosa CD
+ The Remote Viewer - You're Going To Love Defeatist Attitude / City Centre Offices CD
+ Bente Kahan Home / Tylko Muzyka CD
+ Chudoba Już się rozziedniewa / Festiwal Wyszehradzki CD
+ Paul St. Hilaire - Unspecified /False Tuned CD
+ Spektrum - Enter The... Spektrum / Playhouse CD
+ Mr. Lovelace - Tears For Fears; Sweet Slave - s/t; Water Lilly - Frenzy Flux / Lasergun CD's
+ Raz Mesinai, Resurrections For Goatskin / Tzadik CD
+ Bente Kahan - Farewell Cracow / Theatr Dybbuk/Tylko Muzyka CD
+ Genetic Transmission/ Moan - Collaboration1 / Die Schone Blumen Musik Werk CDR
+ Adam Pierończyk - Amusos / PAO CD
+ DJ Koze - All People Is My Friends / Kompakt CD
+ Hetman -Czarny chleb i czarna kawa /Accord Song CD
+ Putsch 79 - Putsch / Clone CD
+ Makoto Kawabata, Inui 2, VHF CD

- - - - - - - - -

WYWIADY / RELACJE

+ Paul WIRKUS - wywiad