Fennesz - "Venice", Touch 2004
www.touchmusic.org.uk
www.gusstaff.terra.pl

Czekano na ten album z niecierpliwością. Poprzedni krążek wiedeńskiego eksperymentatora Christiana Fennesza - "Endless Summer" - został uznany za jedną z najważniejszych płyt z muzyką elektroniczną ostatnich lat. Laptopowe transformacje dźwięków elektrycznej gitary niektórzy uznali za odpowiedź komputerowego undergroundu na dryfującą w stronę ckliwego popu emotronikę spod znaku Morr Music.

Nowy krążek Fennesza nagrany latem ub. roku w Wiedniu spełnia wszystkie oczekiwania wielbicieli jego muzyki. Podobnie, jak w przypadku "Endless Summer", "Venice" wypełnia jedenaście kompozycji spreparowanych z przetworzonych cyfrowo dźwięków gitary i minimalistycznej elektroniki. To przede wszystkim otwierające album "Rivers Of Sand" i "Chateau Rouge". Ale "City Of Light" zamienia się już w skroplony w szeroko rozlaną plamę gitarowy osad. Dla kontrastu w "Circassian" Fennesz gra akordami - to jakby My Funny Valentine czy Slowdive zredukowane do postaci minimalistycznego ambientu. Prawdziwa niespodzianka następuje jednak dopiero w "Transit": na tle elektrycznych sprzężeń i smażących się poszarpanych fragmentów gitary pojawia się głos... Davida Sylviana - majestatyczny, melancholijny, dekadencki, śpiewającego smutną i przejmującą piosenkę. "The best cigarette is saved for the last/ We drink alone/ We drink alone...". "The Point Of It All" przynosi pojedyncze dźwięki lekko dotykanych strun gitary wpisane w leniwie płynący strumień elektryczności. A potem znów zwrot: na "Lagune" składają się równomiernie następujące po sobie post-rockowe frazy... I wreszcie finał: żadnej podniosłości czy patosu: zdeformowane, ale jednak nadal rozpoznawalne brzmienie gitary z trudem tworzy podrapaną melodię, która powoli ustępuje miejsca potokowi nieznacznie modulowanego szumu...

Piękne? Zapewne. Ale inaczej, niedosłownie, bez pretensji. Awangarda, lecz przystępna i otwarta. Jedyna w swoim rodzaju.

PAWEŁ GZYL


<<< poprzednia recenzja następna recenzja >>>
 

RECENZJE

+ Neurosis & Jarboe - s/t
+ Henry Flynt - Raga Electric. Experimental Music 1963-1971
+ Peter Brotzmann/William Parker/Hamid Drake - Never Too Late But Always Too Early
+ Anton Fier - Dreamspeed/Blindlight 1992-1994
+ Jonas Hellborg - Good People in the Time of Evil
+ Aquavoice - Electronic Music
+ Pascal Schaefer - Dawn
+ Joseph Suchy - Calabi.Yau
+ Warenkorb #5
+ Wechsel Garland & World Standard - The Isle
+ Beltaine - Corpus Callorum
+ Vesna Simić - Jagnje Moje
+ Mess - Nowy Dom
+ TSA - Proceder
+ Sodom - One Night in Bangkok
+ Gen-DOS - Schizo i.d.
+ Mondo Generator - A Drug Problem That Never Existed
+ Origin - Informis Infinitas Inhumanitas
+ Pantha Du Prince - Diamond Daze
+ Oxia - 24 Heures
+ Minimalistic Sweden - Standard Klickmusik
+ Porn Sword Tobacco - Porn Sword Tobacco
+ Klimek - Milk And Honey
+ Advanced Public Listening 01
+ The Loop Orchestra - Not Overtly Orchestral
+ Mastodon - Remission
+ Le Charmante Rouge - Winzer; Ground/Lift - s/t; Song of Suspects - Amocco
+ Tabla Beat Science - Live in San Francisco at Stern Grove
>> Fennesz - Venice
+ Hauschka - Substantial
+ Headset - Space Settings
+ Human Error - Tajemnice ludzkiej dłoni
+ Faust Again - Seizing Our Souls
+ Daedelus - A Gent Agent
+ Daedelus - Meanwhile...
+ Cool, Calm And Collective
+ August Engkilde presents EPO - Electronic Panorama Orchestra
+ Erast - Goodair And Minimissing
+ Arovane - Lilies
+ Bizz Cicuits Play Intifada Offspring - Volume 1: Nishbar Li Ha'Zayin
+ Remote - Bugbear EP
+ Aquavoice - Electronic Music
+ AGF - Language Is The Most

- - - - - - - - -

WYWIADY / RELACJE

+ Nie jestem teoretykiem - rozmowa z Sebastianem Meissnerem