Robert Rich: Below Zero - side effects - CD

Robert Rich jest uznanym twórcą ciemnej, ale i stosunkowo łatwo przyswajalnej elektroniki, dryfującej czasem w kierunku łagodnej estetyki New Age. Ambientowo - elektroniczne przestrzenie otwierające się na tej płycie kuszą swą rozległością i ciekawym nastrojem, lecz jednocześnie brakuje im jakiegoś zdecydowanego, szorstkiego i drapieżnego szlifu, który potrafiłby prawdziwie zaintrygować. Rich zna swoje rzemiosło, potrafi tworzyć ciekawe kompozycje, ale cały czas kontroluje generowane dźwięki, jakby bał się zaatakować czymś bardziej nieprzewidywalnym. Zamiast tworzyć prawdziwą atmosferę zagrożenia zadowala się jej symulowaniem w bezpiecznych ramach przewidywalnego schematu. Below Zero jest kompilacją utworów rozproszonych wcześniej na różnych składankach, i jak na kompilację posiada dość spójną strukturę. Zaczyna się wibrującym, dark ambientowym oddechem, lecz w miarę upływu czasu pojawia się coraz więcej jasnych elementów. Nastrój ulega stopniowej zmianie, staje się bardziej łagodny i zadumany. Umiejętne stopniowanie klimatu prowadzi słuchacza drogą inną niż zwykle ma to miejsce na tego typu płytach. Rozpoczynamy podróż w międzygwiezdnej przestrzeni, gdzieś pośród pasa asteroidów i zmierzamy w stronę Ziemi. Groźne nastroje ustępują miejsca medytacyjnemu zasłuchaniu i kończymy wyprawę w zalanym deszczem ogrodzie, gdzie wcześnie rano słychać jak z mgły wydobywają się pojedyncze dźwięki buddyjskiego gongu... Przynajmniej w zamierzeniu tak jest, gdyż efekt końcowy jest zbyt zachowawczy by rzeczywiście pobudzić wyobraźnię do kreowania aż tak wyraźnych i sugestywnych obrazów. Całość sprawdza się bardziej jako tło dla lektury, czasem uskrzydlając pojedyncze myśli jakąś ciekawszą frazą, która odrywa od czytania i skupia na sobie uwagę. To jest jak czekanie, aż z zachmurzonego nieba uderzy wreszcie pierwszy piorun. Jednak chwile mijają jedna za drugą i nic się nie dzieje. W końcu wiatr rozwiewa chmury i słońce zaczyna miło przygrzewać. Delikatne napięcie, które pojawiło się na moment, nie zostało i nie zostanie rozładowane. Zniknie pod warstwą gładkich, audiofilsko dopieszczonych dźwięków. Przesadna autocenzura Richa wyraźnie nie pozwala mu rozwinąć skrzydeł. Gdzieś w głębi tej muzyki można wyczuć obecność mroczniejszego oblicza kompozytora, ale jest ono dobrze skrępowane i nie może przejąć kontroli nad dźwiękami. Szkoda.

Paweł Matuszek


<<< poprzednia recenzja  
 

RECENZJE

>> Robert Rich: Below Zero CD
+ Thy Disease - Cold Skin Obsession, CD
+ Wij - Czorna Rillja, CD
+ Karpaty Magiczne - Water Dreams, CD
+ Do Shaska - Androgene Haarem CD
+ Future Sound Of London - The Isness
+ Sui Generis Umbra - Coma, CD
+ Future Sound of London - Dead Cities, CD
+ Transonic, Downstream Illusion CD Transonic, Virtual Current CD
+ Steve Roach & Jeffrey Fayman, Trance Spirits CD
+ Muslimgauze, Abu Nidal/Coup D'Etat CD
+ Moan - Live In Wrocław CDR
+ Mychaiło Chaj - Ukrainska Lira, CD
+ Chutir - Cycata Hanka, CD
+ Hajdamaky - Hajdamaky, CD
+ Delight - Eternity, CD
+ Dave Douglas - Infinity, CD
+ Muslimgauze - Veiled Sisters Remix, CD , - Hummus, CD
+ Aural Planet - 5ex Engine, CD
+ Carrantuohill - Inis, CD

- - - - - - - - -

WYWIADY / RELACJE

+ MOAN- relacja z koncertu