Mick Harris - Tornado z Birmingham


Nie ma chyba wątpliwości, że w minionej dekadzie lat 90-tych muzyczne style ulegały nieustannej fuzji, często zazębiały się i mieszały w sposób prowokujący, ale także niosący ze sobą nowe wyzwania. Świadomość sięgania po awangardę i nowe, niekonwecjonalnie brzmienia znacznie wzrosła. Na muzycznym firmamencie pojawiało się i znikało wiele postaci zwyczajnie eksploatujących pewne gatunki i rynkowe segmenty. Twórczość Micka Harrisa obejmuje bardzo szeroką gamę nurtów i gatunków, zawsze daleka od trendów i konwencji, otwierająca nowe wymiary i eksplorująca niezbadane wcześniej terytoria.

Michael John Harris urodził się i dorastał w Birmingham leżącym w środkowych hrabstwach Anglii. Jako nastolatek obracał się w subkulturze punkowej, oprócz punka słuchał głównie amerykańskiego hardcore'u oraz psychobilly. Do dziś wspomina czas kiedy w wieku 11 lat usłyszał debiutanckie wydawnictwo zespołu Discharge "Realities of War": "Discharge to była zupełnie nowa generacja punka, mocniejsza, cięższa, ostrzejsza, to był wrzask, jak nieoczekiwane uderzenie, ściana dźwięku. Discharge otworzył przede mną wielkie drzwi." Młody Harris równie namiętnie zasłuchiwał się w audycjach Radio One prowadzonych przez Johna Peela. Tam po raz pierwszy zetknął się też z dubem. Peel chętnie prezentował oryginalne jamajskie single siedmiocalowe, ale skrzetnie omijał strony A, z wokalem, koncentrując się na zamieszczanych z drugiej strony utworach instrumentalnych, pełnych dubowych pogłosów. W 1983 roku znajomy, który znał hardcorowe zacięcie Harrisa zaproponował mu granie w swoim projekcie psychobilly o wdzięcznej nazwie Martian Brain Squeeze. Mimo braku jakichkolwiek doświadczeń z instrumentami, Mick zasiadł za zestawem perkusyjnym. W końcu nie o muzykę chodziło w tego t ypu zespołach, tylko o energię, wściekłość i werwę, których Harrisowi nie brakowało. Nagrali dwie potwornej jakości taśmy demo i jak to często bywało, rozpadli się. Później grał w punkowej kapeli Euthanasia razem z Davidem Cochranem, basistą, który później tworzył takie zespoły jak Head of David, God czy Ice. W 1985 roku Harris po raz pierwszy zobaczył na żywo początkujący band o nazwie Napalm Death, którego skład tworzyli wówczas Justin Broadrick, Nicholas Bullen oraz Miles Ratledge. W tym okresie Napalm zaczynał brzmieć zdecydowanie metalowo, słychać było coraz większą wymianę gatunkową pomiędzy punkiem a metalem. Justin i Nick narzekali wtedy na swojego perkusistę, chcieli grać coraz szybciej pod wpływem ówczesnej erupcji thrash metalu, a on chyba już sięgał kresu swoich możliwości. We wrześniu 1985 roku Mick zawarł z nimi znajomość i już w listopadzie dostał posadę perkusisty w Napalm Death. Dotąd Harris grywał na pożyczonych lub wynajętych instrumentach, zestaw perkusyjny to spory wydatek, ale jeśli się chce poważnie zaangażować w zespół to własny sprzęt jest konieczną inwestycją. Zgodnie z zasadą, że cel uświęca środki Mick Harris sięgnął po swoją drogocenną kolekcję pierwszych edycji i rzadkich wydawnictw winylowych takich artystów jak Einsturzende Neubauten, Test Department, Numb, Throbbing Gristle czy SPK i począł ją wyprzedawać. W ten sposób zgromadził sporą część środków na zakup swojej pierwszej perkusji. Wkrótce po nagraniu premierowego dema Napalm Death, Justin Broadrick skuszony ofertą odszedł do Head of David, w kilka miesięcy później również Bullen stracił zainteresowanie zespołem. Zastąpili ich gitarzysta Bill Steer, basista Jim Whiteley i młody wokalista Lee Dorian. W tym składzie zespół dokończył prace nad debiutanckim albumem. Na stronie A "Scum", bo taką nazwę otrzymał krążek, pojawiło się pierwsze demo nagrane w oryginalnym, trójosobowym składzie, strona B to materiał zarejestrowany już ze Steer'em i Dorianem. Album ukazał się w drugiej połowie 1987 roku nakładem początkującej wytwórni Earache. "Scum" zawojował cały podziemny i alternatywny świat, najbrutalniejsze i najbardziej agresywne zespoły tamtych czasów wydawały się być zbyt wolne w porównaniu z czystą agresją i ścianą hałasu Napalm Death. Charakterystyczne cechy ówczesnej twórczości Napalm to krótkie (od kilku sekund do około dwóch minut), bardzo szybkie utwory, instrumenty strojone w dół lub w ogóle rozstrojone, niesamowita praca perkusji Harrisa tzw. "blast beat", agresja i agonalny wokal. Atonalna muzyka dla zepsutych uszu. "Scum" oraz następny album "From Enslavement To Obliteration" to przełom w historii grindcore, wywarły wpływ na całą nową generację zespołów metalowych i hardcore'owych, ale nie tylko, wpłynęły również na nową falę muzyków jazzowych (noise-jazz Johna Zorna) oraz na japońską elektroniczną scenę noisową. Napalm Death wydeptał ścieżkę i spopularyzował grindcore i death metal we wczesnych latach 90-tych. Mick Harris nagrał z zespołem trzy płyty długogrające, dwie sesje u bohatera swojej młodości, Johna Peela, kilka winylowych singli i epek. W trakcie swojej grindcore'owej kariery udzielał się w takich projektach jak Extreme Noise Terror czy Defecation. Od pewnego czasu zaczynał się coraz bardziej nudzić brzmieniem ND, a reszta zespołu opierała się zmianom i eksperymentom w obawie utraty fanów. Ciągle słuchał ekstremalnej muzyki, ale cały czas wciągały go mniej lub bardziej elektroniczne zespoły pojawiające się na rynku u schyłku lat 80-tych jak Ministry, Skinny Puppy czy Frontline Assembly.

Ciąg dalszy znajdziesz tu: http://taboo.art.pl/html/pub02.html

Gaz-Eta składa podziękowania Leszkowi Żabińskemu (http://taboo.art.pl) za udostępnienie tekstu.


 

RECENZJE

+ IAHOB - Promo 2003
+ Bee and Flower - What's mine is yours
+ The End - Within Divida
+ Aleph - Senniki Norymberskie
+ S.E.T.I. & si_comm - Probe
+ Scorn - List of Takers
+ Stone Breath - The Long Lost Friend: a Patchwork
+ Unsane - LAMBHOUSE: The Collection: 1992 - 1998
+ Alan Watts & Friends - This Is It!
+ Angus MacLise - Astral Collapse
+ Danny Ben-Israel - Lost Kathmandu Sessions
+ Henry Flynt & the Insurrections - I Don't Wanna
+ Vesna - Posieried Zielienych Dorih
+ Pathology - Demo
+ Van & Borner - Miracles
+ Claud - Cloud
+ Zumba - O'Dia Doe
+ Beltaine - Kawalarze
+ The Dandy Warchols - Thirteen Tales from Urban Bohemia
+ Moonlight - Audio 136
+ Kapela Drewutnia - Hej, Wiśta
+ Two Lone Swordsmen - From The Double Gone Chapel
+ Marshall Watson - The Time Was Later Than He Expected
+ Smash TV - Queen Of Men - Remixes
+ Tomas Anderson - Bas
+ Housemeister - No.Games.No.Fun
+ Kaito - Soul Of Heart
+ Fenin - Sustain
+ Robag Wruhme - Wuzzelbud KK
+ Tamion Twelve Inch - Let's Suffer
+ Doctor Rockit - The Unnecessary History Of Doctor Rockit
+ Salz - The Remixes, Salz 2001
+ Sixtoo - Chewing On Glass And Other Miracles Cures
+ Maciej Staniecki - To co nieokreślone
+ Martini Bros - Love The Machines
+ GD Luxxe - Between Zero And Eternity
+ Dumb Unit - Public Works - Remixed by Jeremy P. Caulfield
+ Errorsmith - Near Disco Dawn
+ Goudron - Raw Voltage
+ Hitek By Meteosound
+ Klake - Małe światy
+ Daedelus - Of Snowdonia
+ Vladislav Delay - Demo(n) Tracks
+ Detroit Grand Pubahs - Galactic Ass Creatures From Uranus
+ Thomas Dolby - Forty - Live: Anniversary Album
+ Casino Vs Japan - Hitori + Kaiso
+ Ayro - Electroniclovefunk
+ !!! - Louden Up Now

- - - - - - - - -

WYWIADY / RELACJE

+ Mick Harris - Tornado z Birmingham
+ Redstar Budapest - profil wytwórni
+ Nie zasypujemy gruszek w popiele - wywiad z zespołem Antigama
+ Futurystyczne retro