Elektronika z innej bajki



Morr Music to jedna z niewielu firm fonograficznych lansujących nowe brzmienia, która jawnie deklaruje, że interesuje ją tylko muzyka, która nie nadaje się do tańca.

Jest to tym bardziej ciekawe, gdyż jej założyciel i właściciel - Thomas Morr - zaczynał swoją przygodę z muzyką od... didżejowania. Płyty, które grał w hanowerskich klubach nie miały jednak nic wspólnego z tanecznymi rytmami – w jego setach dominowało gitarowe granie z Wysp Brytyjskich i USA. Z elektroniką zetknął się dopiero podczas pracy w firmie dystrybutorskiej Frontline. Wtedy to, nie rezygnując z dotychczasowych upodobań, dołączył do nich swe nowe fascynacje – przede wszystkim detroitowym techno i przestrzennym ambientem.

Kiedy Morr przeniósł się do Berlina, poznał Markusa Archera z post rockowej formacji The Notwist. To właśnie on namówił go do zaiwestowania we własną wytwórnię płytową. W Berlinie schyłku lat 90., zdominowanym wówczas przez technologiczne brzmienia spod znaku Tresora czy Chain Reaction, niełatwo było wystartować z nową tłocznią reklamującą się hasłem negującym klubowy charakter publikowanej muzyki. Dlatego Morr postanowił pozyskać dla swego debiutu fonograficznego myślącego podobnie jak on Berni Fleischmana, szefa wiedeńskiej firmy Charhizma, działającej pod hasłem – "Fuck Dance, Let's Art". Obaj panowie, którzy poznali się poprzez Archera, nie kryli swego uwielbienia dla świeżych, elektronicznych brzmień, których istotą było piękno samo w sobie, a nie wyłącznie użytkowy, czyli taneczny charakter. Dlatego Morr i Fleischman zadebiutowali razem – pierwszą wspólną płytą wydaną przez Morr Music i Charhizmę był ten sam album – "Poploops For Breakfast" Fleischmana. Znalazły się na nim śliczne melodie wplecione w bogato zaaranżowaną strukturę elektronicznych dźwięków. Płyta spotkała się z ciepłym przyjęciem wśród krytyki i słuchaczy, co zachęciło Morra do dalszej działalności.

Drugim wydawnictwem jego firmy był album avant-popowej formacji Lali Puna, którą tworzyli doświadczeni muzycy z takich grup, jak The Notwist, Tied And Tickled Trio, Couch czy Console. Krążek "Tridecoder" opublikowany wspólnie z amerykańską wytwórnią Darla zawierał eteryczne piosenki śpiewane oryginalnym głosem po angielsku i portugalsku przez wokalistkę Valerie Trebeljahr. Sukces płyty sprawił, że Morr stanął wreszcie na własnych nogach.

Kolejne krążki z jego tłoczni zdefiniowały charakterystyczny styl wytwórni. Zadecydowały o nim trzy płyty – "Salamander" brytyjskiego duetu ISAN, "Hydro Electric" Elliota Perkinsa ukrywającego się pod pseudonimem Phonem oraz "The Point_Misser" Arnego von Petegema działającego pod szyldem Styrofarm. Muzyka znajdująca się na tych albumach – mimo pewnych różnic – zawierała wiele elementów wspólnych. Dominowały na nich delikatne dźwięki, wyczarowywane najczęściej ze starych, analogowych syntezatorów, które tworzyły bajkowe melodie przypominające barwą brzmienia wydobywające się z wyciągniętych z lamusa pozytywek. Wszystko to wspierało się na "połamanej" fakturze rytmicznej pozbawionej całkowicie tanecznego charakteru. Inspiracje wykonawców z Morr Music były bardzo czytelne – od The Human Leage i My Bloody Valentine, przez Stereolab i Seefel po Aphex Twina i Autechre. Zapożyczone elementy były jednak jedynie punktem wyjścia, z którego ISAN, Phonem czy Styrofarm wyruszali, aby odkrywać nieznane terytoria dźwiękowe.

Nie sposób nie wspomnieć o szacie graficznej tych wydawnictw. Ich twórcą jest bliski przyjaciel Morra, plastyk Jan Kruse, którego ciepłe i przyjazne ilustracje zdobią okładki wszystkich płyt opublikowanych przez wytwórnię i perfekcyjnie korespondują z ich zawartością muzyczną. Podsumowaniem dwuletniego okresu działalności Morr Music okazała się dwupłytowa kompilacja "Putting The Morr Back In Morrisey". Pod dowcipnym tytułem kryła się niezwykła zawartość muzyczna: na pierwszym krążku znajdowały się nagrania artystów zaprzyjaźnionych z Morr Music, a na drugim ich utwory zremiksowane przez siebie nawzajem. Na albumie aż roiło się od prawdziwych rarytasów firmowanych takimi nazwami, jak Arovane, Solvent, Tied And Tickled Trio, Kandis czy Schneider TM.

Z początkiem 2002 roku Morr przystąpił do prawdziwej ofensywy. Najpierw pojawił się krążek "Until Tomorrow" Jonasa Munka pracującego pod szyldem Manual, zawierający perfekcyjną syntezę elektro-akustycznych brzmień i breakbeatowych rytmów, potem długo oczekiwany kolejny album ISAN "Lucky Cat", ambientowy "Mondkuchen" F.S. Blumma, remiksy utworów z repertuaru islandzkiej formacji Mum – "Please Smile My Noise Bleed" - i utrzymany w stylistyce electro mini-longplay kanadyjskiego projektu Solvent – "Solvent City". Prawdziwym przebojem okazał się drugi album Lali Puny – "Scary World Theory".

W nowy wiek Morr Music weszła z kolejnymi nowościami, spośród których wyróżnia się album duetu Herrmann & Kleine - "Our Noise" - oraz jednego z jego członków - Christiana Kleine - "Valis". Twórczość obu panów jest nową wartością w muzyce elektronicznej. Herrmann (były członek kolektywyu DHR, dziennikarz wpływowego pisma "de:Bug" i właściciel oficyny City Centre Offices) i Kleine (współpracownik Uwe Zahna - Arovane) łączą w swej muzyce nie pasujące wydawałoby się elementy - noworomantyczną melodykę, gitarowe dźwięki i hip hopowo-breakbeatowe rytmy. W efekcie powstaje niezwykłej urody brzmienie, które zdecydowanie wyróżnia się na tle innych nowinek współczesnej elektroniki.

Obecnie Thomas Morr coraz wyraźniej inwestuje w dwa nowe nurty: post rockową muzykę gitarową w klimatach My Bloody Valentine czy Slowdive (Manual "Ascend", Ms. John Soda "No P. Or D.", Guitar "Sunkissed", Guther "I Know You Know" i kompilacja "Blue Skied And Clear") oraz w podziemny hip hop (Populous "Quipo", Men's Best Friend "New Human Is Illegal"). Nie oznacza to, że największe gwiazdy wytwórni poszły w odstawkę - w ciągu ostatnich miesięcy ukazały się nowe wydawnictwa Styrofarm "I'm What's There To Show That Something's Missing"), ISAN ("Meet Next Life"), B.Fleischmana (podwójny album "Welcome Tourist"), Tied And Tickled Trio ("Observing Systems") i Lali Puny ("Faking The Books").

Sukcesy wydawnictw Morr Music sprawiły, że powstało wiele wytwórni lansujących podobne brzmienia – chociażby City Centre Offices, Tomlab, Neo Ouija czy Hobby Industries. Warto zwrócić na nie uwagę.

www.morrmusic.com

PAWEŁ GZYL


 

RECENZJE

+ Kapital Band 1 - 2CD
+ trio x 3 - New Jazz Meeting: Baden-Baden 2002
+ Jason Kahn - Miramar
+ Keith Rowe/Christian Fennesz - Live AA The Lu
+ Emergency! - Loveman Prays For Psychical Sing
+ Muslimgauze - Azzazin
+ Keiji Haino - Black Blues [version acoustique]
+ Gamelan Son of Lion - The Complete Gamelan in the New World
+ Tied and Tickled Trio - Observing System
+ Basic Channel - Tak To Jest Z Pewnością Basic Channel
+ Orkiestra św. Mikołaja - Jeden koncert
+ Brak, Kontrola W., Moskwa, The Corpse - Poroniona Generacja
+ Nomeansno - The People's Choice
+ Mira Calix - Skimskitta
+ Ken Vandermark's Sound In Action Trio - Design In Time / Paal Nilssen-Love and Ken Vandermark - Dual Pleasure
+ Squarepusher - Ultravisitor
+ Larvae - Fashion Victim
+ V/A Bucolique VOL01
+ Trio Resistances (Tocanne, Martin, Keller) - Global Songs
+ FLÖSSIN - Lead Singer
+ Secret Mommy - Hawaii 5.0
+ MULTIPLEX - With Hands + Feet
+ Le Charmant Rouge - Post No Bill
+ Jimi Tenor - Beyond The Stars, Kitty Yo
+ Sláinte! - Space Edition
+ Signal to Noise Ratio - demo II
+ Shire - Shire
+ Różni Wykonawcy - Rock Atak Round 1
+ Obscure - Antichristian Crusade
+ My Friends And I
+ Sweet Slave - Rotten
+ Remote Spaces - Silos
+ Sneak-Thief Vs. Polygamy Boys - Live In Berlin
+ Monosound - We
+ Beneath The Surface
+ Neo.Pop 04
+ Savas Pascalidis - Evolution
+ Pigeon Funk
+ Kompakt 100
+ Ellen Allien - My Parade
+ The Customers - Furious
+ J.Frede Vs. Scanner - Diary
+ The Go Find - Miami
+ Kiki - Run With Me

- - - - - - - - -

WYWIADY / RELACJE

+ Elektronika z innej bajki - Morr Music