DKV Trio - "Trigonometry", Okka Disk 2002 (2 CD)
Atomic/ School Days - "Nuclear Assembly Hall", Okka Disk 2004 (2 CD)
Territory Band 3 - "Map Theory", Okka Disk 2004 (2 CD)


Ken Vandermark w dobie swych 40-ych urodzin nie popuszcza i serwuje nam, z godną uwagi regularnością, kolejne zestawy uroczych dźwięków. Ostatnio - wbrew kanonom statystyki - jakość przechodzi w ilość, nie tracąc jakichkolwiek walorów. Wszystkie prezentowane dziś cedy są bowiem podwójnymi zestawami.

Krótkie omówienie najnowszych - na mojej półce - wydawnictw pozwolę sobie rozpocząć od najstarszego, bo nagranego w roku 2001, zestawu nagrań koncertowych tria DKV pod szkolnym tytułem "Trigonometry", zdobionego okładką wydzierganą z tych mniej udanych zeszytów do geometrii. Dla niewtajemniczonych - DKV to Vandermark w towarzystwie Kena Kesslera - b i Hamida Drake'a - dr. Nagrania pochodzą z dwóch koncertów na amerykańskiej prowincji (nazwy miejscowości znane redakcji) i zawierają - obok w pełni improwizowanych utworów - kompozycje weteranów free'towych peregrynacji, w tym szczególnie przez DKV hołubionego Donna Cherry'ego. Mamy tu typową (bez negatywnych wszakże konotacji) jazdę dla tej formacji. Jak zeznaje sam Vandermark, formacja DKV rozpoczynając koncert sama jeszcze nie zna repertuaru, jaki zaprezentuje danego wieczoru. Chłopaki ustalają co najwyżej jeden, dwa numery, reszta "wychodzi" w trakcie grania. Takaż jest i sama muzyka. Słowo "free" jest tu najbardziej zasadne, choć słowa tego formacja nie ma w nazwie, w przeciwieństwie do innych zespołów z udziałem Kena. To zaiste piękne granie (to chyba w tej formacji najpełniej realizuje się talent Hamida Drake'a, definitywnie motoru napędowego DKV), a jedynym moim spostrzeżeniem w pozycji nie "na kolanach" jest krytyka jakości zapisu dźwięku, szczególnie na cedzie nr 1 (jest to zresztą efekt pewnej konsekwencji Kena, który zawsze stawia na muzykę i nie jest bynajmniej purystą w zakresie akustyki - wiele jego nagrań jest rejestrowanych z jednego mikrofonu, co ma podkreślać naturalność brzmienia, niestety czasami skutkiem owej "naturalności" jest nienajlepszy dźwięk na płycie, co szczególnie dotyka nagrań w wersji live).

School Days to formacja Vandermarka poruszająca się, zgodnie z nazwą, po "szkolnych" dla jej twórcy czasach, czyli muzyce lat 60-ych. Punktem wyjścia są tu kompozycje żywo nawiązujące do klasyki jazzu tamtych lat, a klasyką tamtych lat - jak powszechnie wiadomo - był free jazz Coltrane'a z jednej strony i mainstreamowe granie Kwintetu Milesa Davisa z drugiej. School Days powstał jako kwartet amerykańsko-norweski, albowiem Kena i Jeba Bishopa (najlepszy puzon świata!) wspomagała skandynawska sekcja - Ingebrigt Hacker Flaten - b i Paal Nilssen-Love - dr. W takimż składzie grupa popełniła CD "Crosing Division". Uzupełniona o kolejne norweskie ciało - Kjella Nordesona, odpowiedzialnego za wibrafon (uwaga - instrument harmoniczny, rzadkość u Vandermarka!), popełniła drugi CD "In Our Times". Do trzeciego wydawnictwa formacji zaproszeni zostali kolejni muzycy skandynawscy, formalnie związani z formacją Atomic, a nam świetnie znani z innych projektów Vandermarka - pianista Havard Wiik to wszak Free Fall, saksofonista Fred Ljungkvist to wszystkie edycje Territory Band (tylko trębacz Magnus Broo jest dla mnie obcym ciałem, ale może czegoś nie wiem). Zatem "Nuclear Assembly Hall" powstał w składzie ośmioosobowym (zaznaczam, jakby któreś miał problemy z liczeniem w obrębie pierwszej dziesiątki). Trzecia edycja School Days ma wyraźnie demokratyczny charakter, wykonuje kompozycje każdego z muzyków, zawiera dziewięć utworów trwających łącznie ponad 90 minut. Nie każcie mi pisać, jak jest ta muzyka, bo nie potrafię. Jeśli od wielu miesięcy pieję na vivostronie, że KV wielkim muzykiem jest, to teraz powiem Wam, że School Days jest dla mnie najpełniejszym przejawem tej tezy. Genialna muzyka, przy tym niebywale komunikatywna i bezpretensjonalna (np. fantastyczne dialogi piana i wibrafonu), a zaciąg norweski mnie wprost zachwyca. O Nilssenie-Love już nie raz wspominałem. Perkusista jak dąb! Teraz jestem także fanem brzmienia kontrabasu kolegi Hackera Flatena (cóż za muzyczne nazwisko!!!). Soczyście, wprost po zwojach mózgowych, niczym Michael Formanek. To jest jazz wielką, pełną gębą!!! A w Kongresowej przygrubawa Diana Krall - sprzedawana jako "jazz" - zrobiła niedawno komplet. Kurwa, dokąd zmierza ten świat!?!

I wreszcie czas na trzecią edycję największej i najpoważniejszej formacji Vandermarka - Territory Band. O poprzednich jej ujawnieniach ("Transatlantic Brigde" w 2001r. i "Atlas" w 2002r.) smarowałem onegdaj na vivostronie, zatem chętnych odsyłam do archiwum gaz-ety. W nagraniu "Map Theory" wziął udział ten sam, co uprzednio, 12-osobowy skład, jedynie Tima Mulvenę zastąpił za garami niejaki Paal Nilssen-Love (…skądś znam to nazwisko!?). Sześć kompozycji zebranych na dwóch cedach, łącznie niewiele ponad 80 minut muzyki. Gdybym był złośliwy, powiedziałbym, że dałoby się to upchnąć na jednym krążku, ale co mi tam - trzeba wspierać finansowo niezależny rynek dżezowy!!! Podwójny ten cedzik biega za 89,90 peelenów (nie dotyczy em-pty-pików), czyli jak nie przyznacie się żonie, to jakoś to będzie, wszak muzyka go wypełniająca warta jest grzechu.

W porównaniu do poprzednich edycji wzrosła w muzyce Territory Band rola elektroniki, za którą odpowiada Kevin Drumm. O ile na "Atlasie" były to jedynie ornamenty, o tyle na "Map Theory" szumy i zgrzyty stanowią pełnoprawny instrument solowy, czego dobitnym przejawem jest kompozycja otwierająca drugi cedzik, gdzie elektroniczny hałas improwizuje pospołu z saksofonem Kena Vandermarka. Ciekawy to kierunek rozwoju Territory Band. Myślę, że warto w przyszłości rozszerzyć skład o kolejny "instrument" z obszaru współczesnej elektroniki (wyślę w tej kwestii pocztówkę bożonarodzeniową do Kena). O szerszą egzegezę "Map Theory" się nie pokuszę, bom zbyt niedoedukowany. Mogę jedynie zaprosić do lektury pisma "Glissando" (reklama bezpłatna), które w zapowiedziach ma większy materiał na temat Territory Band 1-3 (a pisują tam muzykolodzy, zatem jest szansa, że się czegoś mądrzejszego dowiecie). Mnie ta muzyka - jak zwykle, ale nudy! - strasznie się podoba i trafia całkowicie zasłużenie na Best Off 2004.
Andrzej Nowak



  następna recenzja >>>
 

RECENZJE

+ Muslimgauze - Syrinjia
+ Evan Parker Trio & Peter Brötzmann Trio - The Bishop's Move
+ Don Cherry - Orient/Eagle Eye/Togetherness/Si Ta Ra Ma
+ Kaada / Patton - Romances
+ Sarissa - Masters Of Sins
+ Eileen Ivers - Crossing The Bridge
+ Guess Why - The Plan Of Escape
+ Serpentia - Nails Enigma
+ Tenebrosus - Lost And Forgotten
+ Karbido - Karbido
+ Sąsiedzi Gustawa - Dziesięć Lat Później
+ Silent Stream Of Godless Elegy - Relic Dances
+ Monstrum - Za Horyzontem Ciszy
+ Antek Kania jako Syrbacy - Antek Kania jako Syrbacy
+ V.L.A.D. - Emo-Droidz
+ Stephan Mathieu - On Tape
+ Trzaska/Friis/Uuskyla - Unforgiven North
+ Fin Trio: Fred Van Hove, Ivo Vander Borght, Nikos Veliotis
+ Dave Douglas/Louis Sclavis/Peggy Lee/Dylan Van Der Schyff - Bow River Falls
+ Yann Tiersen & Shannon Wright, s/t
+ Third Eye Foundation - OuMuPo 1
+ White Hole - Pink Album
+ Don Williams - Initial E.P.
+ Tunng - Mother's Daughter And Other Songs
+ Mambotur - atina.latino
+ Mattr. And Friends - Consequence Of Thoughts
+ Team Kitty-Yo
+ Konrad Kucz - Nagrania bardzo archiwalne 1984 - 2004
+ Listen And Dance Vol. 2
+ Illumination Compilation Vol. 12
+ Johann Johannsson - Virthulegu Forsetar
+ The Hacker - Reves Mecaniques
+ Crackhaus - Spells Disaster
+ Balduin - Balduin
+ Tymański Yass Ansamble - Jitte; Kapishon - Kapishon; Robotobibok - Nawyki Przyrody
>> DKV Trio - Trigonometry; Atomic/ School Days - Nuclear Assembly Hall; Territory Band 3 - Map Theory

- - - - - - - - -

+ Howard Riley - The Toronto Concert; Duality; Howard Riley / Barry Guy / John Stevens - Organic
+ Jaap Blonk / Koichi Makigami / Paul Dutton / Phil Minton / David Moss - Five Men Singing
+ Archie Shepp - I Know About The Life
+ David Liebman - Colors
+ William Parker Trio - ...And William Danced
+ Paul Bley Trio - Closer
+ Henry Grimes Trio - The Call
+ Oskar Aichinger - To Touch a Distant Soul
+ Various Artists - Movement Soul
+ Bobby Previte / Charlie Hunter + Greg Osby - Groundtruthe; Latitude
+ John Butcher / Phil Durrant / Peggy Lee - Intentions
+ Dj Spooky That Subliminal Kid - Celestial Mechanix
+ Moldy Peaches - Moldy Peaches 2000 (Unreleased Cutz and Live Jamz 1994-2002)
+ Wolfgang Muthspiel - Solo; Noel Akchote - Sonny II (The Music of Sonny Sharrock)

- - - - - - - - -

WYWIADY / RELACJE

+ TOP 2004