Tim Berne - "Science Friction", Screwgun Records 2002

Na początek mała zaległość - zapomniałem onegdaj zeznać w vivogaz-ecie, że w listopadzie roku ubiegłego me członki zaległy na gigantycznie doskonałym gigu. Rzecz działa się w warszawskiej Fabryce Trzciny (dość dziwne miejsce), a osobą centralną był jeden z moich absolutnych ulubieńców/faworytów - Tim Berne, alcista z juesej. Dramaturgii temu wydarzeniu dodawał fakt, iż był to pierwszy przyjazd Berne'a do kraju kwitnącej anarchii, mimo, iż stuknęła mu w roku ubiegłym pięćdziesiątka (mówią, że to piękny wiek). Koncert był doprawdy z najwyższej półki, szkoda tylko, że nie dla większości, bo nie dało się na nim sprowokować choćby jednego bisu (w Katowicach było bisy i dodatkowo dwa sety - cóż, mieszkałem w stolycy 10 lat i coś wiem na temat tamtej publiczności, ale szkoda mi czasu, by o tym tu i teraz smarować).

Przejdźmy do ceda, bo na koncert do Wawy przyjechał właśnie TEN zespół Berne'a - Science Friction (uzupełniony przez trębacza - Herba Robertsona). Granie Berne'a ze zwiększoną dawką elektroniki datuje się od całkiem udanej płyty "The Shell Game" (z Tabornem i Raineyem, recka w gaz-ecie jakiś rok temu). Dla powstania Science Friction wystarczyło dodać gitarzystę Marca Ducreta. Uroczy kwartecik - w stosunku do "The Shell Game" klawiszowiec Taborn gra mniej plamistycznie, bardziej dba o groove i partie niskich częstotliwości, Rainey udowadnia, że jest w piątce najwybitniejszych białych drumerów jazzu (ranking do wglądu w redakcji), zaś Ducret oscyluje między stevecolemanowskim trzymaniem rytmu, iście rockowym wypierdem, a onirycznymi odjazdami w otchłanie nostalgii za kolejnym riffem alcisty. Nad wszystkim panuje Berne, grający ostrymi, urywanymi frazami. Dyktuje tempo i nastrój. Improwizacja, kooperacja, szacunek i demokracja.

Berne'a postrzegałem dotychczas raczej jako lidera totalnego, bo w sensie mentalnym bliżej mu było do Coltrane'a niż do Davisa (czyli raczej inni słuchali co on gra, a nie odwrotnie). Tutaj zaskoczenie - Berne słucha i podkreśla akcenty, nie dominując muzycznie (na koncercie było to jeszcze bardziej widoczne, gdyż zagrał w zasadzie tylko jedno klasycznie rozbudowane solo, w trakcie którego - tak na marginesie - był zagłuszany przez perkusję, przynajmniej dla tych, co w trzecim rzędzie garowali). Czyli wszyscy mają umyte uszy i powstaje genialna muzyka (u Vandermarka w sensie psychologicznym funkcjonuje to podobnie).

Muzycznie jest nad wyraz ciekawie - warto podkreślić rolę producenta Davida Thorna, któremu przypada w dwu kompozycjach (krótkich, plamistycznych) w zasadzie rola współkompozytora. Jest niedelikatnie, frazy podawane się w ciekawych metrach (moje koślawe ucho nie nadąża). Wyjątki spokojne (poza Thornem) moją pamięć spychają do początków Return To Forever (sic!).

Berne w XXI stuleciu wybrał ciekawą drogę, rzucając w zasadzie akustyczne granie. Obiecuję śledzenie postępów - rzeczy wychodzą albo na jego Screwgun Records (pięknie edytorsko) lub na Thirsty Ear Blue Series, znacznie nobilitując koncepcje artystyczne Dyrektora M.Shippa. Obok kwartetu Science Friction mamy trio Hard Cell (kontynuacja Shell Game, czyli Berne, Taborn, Rainey) i trio Big Satan (powrót do koncepcji z lat 90ych - Berne, Ducret, Rainey).
Czterech ludzi - kopalnia wspaniałego jazzu.

URS


<<< poprzednia recenzja następna recenzja >>>
 

RECENZJE

+ Hati - Zero Coma Zero
+ Ghedalia Tazartes - Diasporas/Tazartes
+ Sir Richard Bishop - Improvika
+ Enkidu - Hasselt
+ Battleroah - Battleroah
+ Airged L'Amh - The Silver Arm
+ The Crown - Crowned in Terror
+ The Most Important in the 90's, part One
+ AALY Trio/DKV Trio - Double Or Nothing; Witches and Devils - At The Empty Bottle
>> Tim Berne - Science Friction
+ L - Holy Letters
+ Ferran Fages - A cavall entre dos cavalls. Composicions per a guitarra
+ Ruth Barberán - Capacidad de pérdida
+ Denzler/Guionnet/Kinoshita/Unami – Vasistas
+ Zorn - All We Can Do Is Enjoy The Ride
+ Tarwater - The Needle Was Travelling
+ Jacaszek And Miłka - Sequel
+ September Collective - s/t
+ Scanner - Reason By Heart, Sleep By Twilight
+ Rhythm And Sound - See Mi Yah
+ Savas Pascalidis - This Is Your Fantasy
+ Monika Force
+ Dave Miller - Mitchells Raccolta
+ Michaela Melian - Baden-Baden
+ Air Liquide - Let Your Ears Be Receiver!
+ Karl Marx Stadt - 1997 - 2004
+ Thomas Jaldemark - Primitive Fun
+ Jake - Jake The Rapper
+ Maximilian Hecker - Lady Sleep
+ Markus Guentner - 1981
+ International Deejays Gigolos Vol. 8
+ AGF/Delay - Explode
+ F.S. Blumm - Zweite Meer
+ Atom TM - iMix

- - - - - - - - -

+ SIRONE BANG ENSEMBLE - Configuration
+ PRO CELEBRITY GOLF / JAY GLAZE - Three Sinister Syllables; WE ACEDIASTS - Pre Acediasts; KATJA ZAVOLOKA - Plavyna
+ CARLOS GIFFONI / LEE RANALDO / JIM O'ROURKE - North Six; SAKADA - Never Give Up on the Margins of Logic
+ LITTL SHYNING MAN - Hart of the Wud; GRANUFUNK - Granufunk; VARIOUS ARTISTS - Beatwave Japan
+ MICHEL DONEDA / TETSU SAITOH / ALAIN JOULE - M'uoaz; TETSU SAITOH / MICHEL DONEDA - Spring Road 01
+ SOUND OF MUCUS - Filth Pharmacy; FJERNSYN FJERNSYN - Fjernsyn Fjernsyn
+ MICK HARRIS - Hednod Sessions; BARK PSYCHOSIS - Replay; JOHN MASSONI - Stillborn Dreams
+ DWIGHT ASHLEY - Four; Discrete Carbon
+ BARRY GUY / MARILYN CRISPELL / PAUL LYTTON - Ithaca
+ THE CARS ARE THE STARS - Fragments
+ ANGELS OF LIGHT - Angels of Light Sing Other People; AKRON / FAMILY - Akron / Family
+ NEW CIRCLE FIVE - Dreaming Wide Awake; DEEP LISTENING BAND / JOE McPHEE QUARTET - Unquenchable Fire
+ GRUFF RHYS - Yr Atal Genhedlaeth
+ JONSON - Chiplandschaften
+ PHONOSYNTHESE - Waldall
+ THE FIERY FURNACES - Blueberry Boat, EP

- - - - - - - - -

WYWIADY / RELACJE

+ It's a passion - wywiad z Vladislavem Delayem
+ Love can make miracles - wywiad z AGF
+ Niskobudżetowe wibracje - Lo-Fi Stereo
+ Jaka Karma taka muzyka