Otwarta struktura

Rozmowa z liderem grupy Tymański Yass Ensemble - gitarzystą Tymonem Tymańskim.

- Wszyscy muzycy, którzy debiutowali ponad dekadę temu pod hasłem "yass", dziś odżegnują się od tego terminu. Dlaczego tak się dzieje?

- To była czytelna etykietka, która pomogła wtedy zaistnieć na scenie młodemu pokoleniu polskich jazzmanów z Trójmiasta, Bydgoszczy, Częstochowy i Warszawy. Wymyśliliśmy ją, ponieważ czuliśmy się zepchnięci na margines przez starych wyjadaczy jazzowych - muzyków i krytyków. Używając terminu "yass", chcieliśmy się od nich odróżnić. Bo oni grali tradycyjny jazz, kojarzący się z muzyką knajpianą, a my - nowoczesny i eklektyczny, bliski zarówno estetyce rockowej, jak i jazzowej. Dziś - ponad dekadę od debiutów Miłości czy Łoskotu - nie ma już potrzeby ukrywania się pod tym szyldem.

- To dlaczego go używasz w nazwie swego zespołu?

- Bo chcę w ten sposób zaznaczyć, że nie jesteśmy kapelą jazzową. Czerpiemy z różnych tradycji - zarówno z jazzu, jak i z alternatywnego rocka, reggae, dubu, a nawet muzyki etnicznej. W ten sposób powstaje coś, co najlepiej sklasyfikować, jako "yass", bo odwołuje się do eklektycznych eksperymentów, dokonywanych przez artystów, utożsamianych niegdyś z tym terminem.

- Dlaczego sięgacie po dźwięki z różnych gatunków?

- Bo granie czystego jazzu jest nudne. Każdy z członków zespołu słucha innej muzyki: od nowoczesnej elektroniki przez awangardowy rock po world music. I to wszystko przenika do naszych kompozycji. W ten sposób stają się one ciekawsze.

- Nie można grać ciekawego i nowoczesnego jazzu w czystej formie?

- Można. Ale musiałby robić to ktoś, kto "siedzi" tylko w jazzie. A ja kimś takim nie jestem. W początkach swej działalności, zachłysnąłem się jazzem i słuchałem tylko płyt z taką muzyką. Ale z czasem zaczęło mnie znowu ciągnąć do rocka. Potem zwróciłem uwagę na muzyka klubową. Dzisiaj szukam inspiracji w wielu różnych gatunkach, co znajduje odzwierciedlenie w muzyce, którą tworzę.

- W składzie Tymański Yass Ensemble są same muzyczne indywidualności. Jak możecie pracować w takim układzie?

- To bardzo ciekawe. Każdy z nas ma swoją własną grupę, której lideruje, a w Ensemble`u spotykamy się na równych prawach. Mamy już swój wiek i sporo pograliśmy w życiu, zdajemy sobie, więc sprawę, że nie musimy się pchać na pierwszy plan, aby powiedzieć coś interesującego.

- Jak wyglądała praca nad waszym debiutanckim albumem "Jitte"?

- To ja napisałem wszystkie utwory. Przyniosłem je na próbę, gdzie wspólnie z kolegami zagraliśmy i zaaranżowaliśmy całość.

- A zatem, zgodnie z nazwą, Ty jesteś liderem zespołu.

- W jakimś sensie - tak. Do mnie należy pierwsze i ostatnie słowo. Ale bez doświadczenia, osłuchania i mądrości moich kolegów, muzyka grupa nie byłaby taka sama.

- Czy Tymański Yass Ensamble nie jest w pewnym stopniu kontynuacją nieodżałowanej Miłości?

- Oczywiście. Od dawna dostawałem sygnały od fanów z całego kraju, aby coś takiego zrobić. I w końcu się tym zająłem. Kilka utworów z "Jitte" to kompozycje, które powstały jeszcze w czasach działalności Miłości.

- Według jakiego klucza dobierałeś współpracowników do Ensemblu?

- Zaprosiłem tych, których cenię. Sekcję rytmiczną pozyskałem z grupy Pink Freud - tworzą ją basista Wojtek Mazolewski i perkusista Kuba Staruszkiewicz. Zawsze fascynowała mnie ich gra. Podobnie było z Antonim Ziutem Gralakiem. Znamy się od lat, podziwiałem go już wtedy, gdy grał w Young Power i Tie Breaku. W Ensemblu wreszcie możemy pracować razem. Skład uzupełnił znakomity saksofonista - Marcin Ślusarczyk z New Bone.

- Podobno pracujecie nad nową płytą?

- Tak. Będzie ona miała bardziej piosenkowy charakter. Znajdą się na niej utwory w różnych stylach: od metalu przez sambę po jazz.

- To będą pastisze?

- Ależ skąd! To piosenki o otwartej strukturze: będzie w nich miejsce na wokale, niosące melodie, ale również na swobodne improwizacje. Takie połączenie The Beatles z Johnem Zornem. Kolegom spodobał się taki pomysł - obecnie pracujemy nad kształtem tych kompozycji.

- Czy koncerty pomagają je wam dopracować?

- Naturalnie. Gramy osiem utworów z "Jette" i trzy premierowe kawałki. W czasie występów nabierają one nowych kształtów. Wszystkie te pomysły, które rodzą się w trakcie improwizacji na scenie, wykorzystujemy potem podczas pracy w studiu. Płyta powinna ukazać się jesienią.

ROZMAWIAŁ PAWEŁ GZYL

Fot. z archiwum zespołu


 

RECENZJE

+ The Thing - Live At Bla / The Thing w/Joe McPhee - She Knows...
+ eRikm - Sixpériodes
+ Toshiya Tsunoda - Ridge of Undulation
+ Nash Kontroll - Your Left Hand Just Expoded
+ Jacques Berrocal - Catalogue
+ Jason Kahn - Sihl
+ Rick Reed - Dark Skies at Noon
+ Mountains - Sewn
+ Robert Piotrowicz - Rurokura and the Final Warn
+ Insiememusicadiversa - Insiememusicadiversa
+ Makoto Kawabata - Inui. 3
+ Shalabi Effect - Unfortunately
+ Allen/Drake/Jordan/Parker/Silva - The All-Star Game
+ Parker/Budbill/Drake - Songs for a Suffering World
+ Yura Yura Teikoku - na.ma.shi.bi.re. na.ma.me.ma.i
+ AGF.3 + Sue.C - Mini Movies
+ Ellen Allien & Apparat - Orchestra Of Bubbles
+ Do You Copy?
+ Datapunk Rockstars - Klartext / Anthony Rother - Compression
+ Terence Fixmer - Silence Control
+ Fovea Hex - Bloom
+ Gigolo Compilation Vol. 9
+ Markus Guentner - Lovely Society
+ Oliver Huntemann - Fieber
+ Modern Institute - Exellent Swimmer
+ Far Away From Jamaica
+ Kaito - Hundred Million Lights Years
+ Druga Strona Lustra - Język żywiołów
+ Daniel Meteo - Peruments
+ Mirror - Still Valley
+ Organum - Die Hennen Zaehne
+ Quintron & Miss Pussycat - Swamp Tech
+ Miller + Fiam - Modern Romance
+ Peter Grummich - Rave D'Amour / Jerry Abstract - Mudtsmut
+ Bodzin & Huntemann - Black / X-Lover - Lovesucker / Trike - Polytron / Hell Presents My Definition Of House Music: 33 1/3 Queen/Earth People
+ Asmus Tietchens - Seuchengebiete
+ Andy Vaz - Repetitive Moments Last Forever
+ Światogor - Tym Co Rodzimej Tradycji Wciąż Wierni
+ Květy - Jablko Jejiho Peř

- - - - - - - - -

+ PROSWELL & WWCARPEN - Proswell & Wwcarpen / ANDREY KIRITCHENKO - True Delusion / ATOM AND PINK ELLN - Live - Volumes 2 & 3 / BAUCHKLANG - Barking News / Rhythm of Time / TOMAS KORBER / KEITH ROWE / GUNTER MULLER - Fibre
+ LOKA - Fire Shepherds
+ DARSOMBRA - Ecdysis
+ THE ETERNALS - High Anxiety - Remix EP
+ DISKAHOLICS - Live in Japan, Vol. 1 / IMPRACTICAL COCKPIT - To Be Treated
+ DAT Politics - Wow Twist
+ V.A. - Suburb the Record Label - Limited Edition Sampler, Vol. 1 / ROBERT RICH & IAN BODDY - Lithosphere / RICHARD GARET / DALE LLOYD / JOS SMOLDERS / UBEBOET - Territorium
+ THE APPARITIONS - As This is Futuristic
+ JOE MORRIS QUARTET - Beautiful Existence
+ MARBLE SHEEP - The Gate of a Heavenly Body / WATUSI ZOMBIE - Buddha Mask Experience / AURAL FIT - Livestock
+ DAVE REMPIS / TIM DAISY - Back to the Circle
+ PSYCHIC ILLS - Dins
+ SONNY SIMMONS - The Complete ESP Disk Recordings / The Traveller
+ MOLE HARNESS - A Present From The Future
+ JACQUES DEMIERRE / BARRY GUY / LUCAS NIGGLI - Brainforest
+ ODYSSEY THE BAND - Back in Time
+ SUN RA ARKESTRA - The Great Lost Sun Ra Albums: Cymbals / Crystal Spears ; Pathways to Unknown Worlds / Friendly Love ; When Angels Speak of Love / SUN RA - Spaceship Lullaby
+ MIMINOKOTO - Orange Garage
+ V.A. - Earsugar Jukebox Series
+ MAXIMO PARK - Missing Songs
+ FREDERIC LE JUNTER - Chansons Impopulaires
+ THE HERBALISER - Fabriclive 26 / CARL CRAIG - Fabric2

- - - - - - - - -

WYWIADY / RELACJE

+ Otwarta struktura - Tymański Yass Ensemble - wywiad
+ Najważniejsze są improwizacje - Sing Sing Penelope - wywiad
+ U szczytu energii - Pink Freud - wywiad