Otwarta formuła

Rozmowa z gitarzystą zespołu Plum - Rafałem Piekoszewskim.


- Wasza muzyka określana jest terminem "noise rock". Co jest dla was interesującego w gitarowym hałasie?

- Kiedy zaczynaliśmy grać siedem lat temu, nie zastanawialiśmy się, jak będzie się definiować nasze brzmienie. Owszem, słuchaliśmy wykonawców, którzy byli prekursorami noise rocka - Sonic Youth czy Jesus Lizard - ale staraliśmy włożyć w tworzone utwory własne emocje. I tak jest do dzisiaj - muzyka wypływa z nas.

- Nie czujecie się ograniczeni wybraną estetyką?

- Przeciwnie - noise rock to otwarta formuła. Pozwala ona robić wycieczki w stronę różnych gatunków - choćby bluesa czy psychodelii. W naszych nagraniach jest miejsce na ekstatyczne wyładowania dzikiej energii, ale też na liryczne momenty.

- Wydaje się, że noise rock wyznacza pewne maksimum ekspresji, poza którym muzyka przestaje już być muzyką, a staje się po prostu hałasem. Nie przekraczacie tej bariery?

- Różnie bywa. Czasem wystarczy głośniej rozkręcić wzmacniacze czy mocniej uderzyć w struny - i już rodzi hałas. Ale jest on elementarną częścią rzeczywistości dźwiękowej, w której żyjemy. Dlaczego więc z niego nie korzystać?

- Wasze utwory nie mają jednak formy szalonych improwizacji, tylko są wpisane w formułę rockowej piosenki.

- Jest ona podstawą tworzenia przez nas muzyki. Narzuca bowiem pewien rygor i dyscyplinę, która pomaga zawrzeć najintensywniejszy ładunek ekspresji w krótkim okresie czasu. Elementy różnych gatunków, które pojawiają się w naszych utworach, wynikają zawsze z ich piosenkowego charakteru.

- Jak powstają wasze kompozycje?

- Wymyślamy różne motywy gitarowe i łączymy je w jedną całość. Potem szlifujemy na próbach, nadając jej ostateczny kształt.

- A kiedy pojawia się linia melodyczna niesiona przez wokal?

- W przeciwieństwie do tradycyjnego sposobu pisania piosenek, nie na początku, ale dopiero na końcu tworzenia utworu. Za wokale i teksty odpowiada mój brat - Marcin. Dokłada je dopiero do gotowego motywu gitarowego lub basowego.

- Nagrywaliście w dwóch słynnych polskich studiach - u Maćka Cieślaka ze Ścianki w Sopocie i u Wojtka Czerna pod Lublinem. Czy te miejsca determinowały w jakiś sposób dźwięki, które w nich powstały?

- Oczywiście. Brzmienie płyty zależy od jej realizatora i sprzętu, na którym się nagrywa. U Cieślaka rejestrowaliśmy swój debiutancki album - "Out Of Confusion" - w 2001 r. Byliśmy wtedy młodzi, nie znaliśmy jeszcze wszystkich swoich możliwości, dlatego słuchając tej płyty z perspektywy czasu, wiele byśmy pozmieniali. Dwa lata później, u Czerna, rejestrowaliśmy materiał na dwie płyty - "Unrest" i "Nothing Personal". Zrobiliśmy to tylko we dwóch - ja i Marcin, bo nasz perkusista nie mógł przyjechać na sesję. Wspomagał nas za to sam Wojtek - zagrał w jednym utworze na Mini-Moogu. Ważne było to, że pracowaliśmy wyłącznie na analogowym sprzęcie - jedynymi cyfrowymi urządzeniami, z jakich wtedy korzystaliśmy były telefony komórkowe, które zresztą i tak musieliśmy zostawiać przed wejściem do studia. W efekcie powstał materiał, z którego byliśmy bardzo zadowoleni.

- Dlaczego podzieliście go na dwie płyty?

- Bo był zbyt obszerny, jak na jedno wydawnictwo. Artur Maszota z Europeans Records, zaproponował nam wydanie najpierw krótkiej "epki", a potem pełnego albumu. Uznaliśmy to za niekonwencjonalny pomysł i zgodziliśmy się na taką prezentację tego materiału.

- Czy to, że przewodzicie Plum wspólnie z bratem, ma znaczenie dla muzyki zespołu?

- Myślę, że tak. Mam z Marcinem świetną komunikację. Rozumiemy się czasem bez słów. Łączy nas ogromny zapał do grania i ciągłe dążenie do doskonalenia się. Poza tym, ostatnio, mieszkamy razem, więc możemy wymieniać się pomysłami na gorąco. Ale nie gramy za dużo w domu. Najczęściej pracujemy w naszej sali prób, która znajduje się na dworcu kolejowym w Stargardzie Szczecińskim.

- Dlaczego gracie, jako trio?

- Bo odpowiada nam brzmienie, które powstaje przy użyciu jednej gitary, basu i bębnów. Nie wyobrażam sobie Plum, jako kwartetu.

- Czy pozwalacie sobie na improwizacje podczas koncertów?

- Nigdy. Kiedy gramy na żywo, staramy się aby, nasze utwory były jeszcze bardziej zwarte i skondensowane. Fundujemy słuchaczom godzinną dawkę ekstremalnie głośnego rocka.

Rozmawiał Paweł Gzyl

Fot. z archiwum zespołu



 

RECENZJE

+ Brasil - Wander Till Spring
+ Dom - Edge of Time
+ Ribot/Taylor/Campbell/Grimes - Spiritual Unity
+ Ananda Shankar - Ananda Shankar
+ Orkiestra pw. św. Mikołaja i Roman Kumłyk i Czeremosz - Huculskie Muzyki
+ Uusitalo - Tukenkantaja
+ Dawid Szczęsny - Unheard Threats
+ Like A Stuntman - Stan Place
+ Shinto - Sekai
+ Guido Schneider - Focus On
+ Sasse - Made Within The Upper Stairs Of Heaven
+ My Robot Friend - Dial O
+ The Raconteurs - Broken Boy Soldiers
+ Savas Pascalidis - Saigon Nightmare
+ On/Off - We Are On
+ OMR - Superheroes Crash
+ Monolake - Plumbicon Versions
+ Jeff Mills & The National Orchestra Of Montpellier - Blue Potential
+ Lofty znalezione w sekendhendach
+ Living Things - Ahead Of The Lions
+ The Liars - Drum's Not Dead
+ Lesbians On Ecstasy - Lesbians On Ecstasy
+ The Lasergun Compilation Vol. II
+ Marsen Jules - Les Fleurs
+ Inch-Time - As The Moon Draws Water
+ The Hacker - A.N.D. N.O.W.
+ Guther - Sundet
+ Renato Figoli - Serotonin Smile
+ Eccentris: Skin Is In
+ The DFA - Remixes
+ Vath & Rother - Springlove
+ DAT Politics - Wow Twist
+ Codec & Flexor - Killermachine
+ Casiotone For The Painfully Alone - Etiquette
+ One Second Bridge - One Second Bridge
+ Blood Music - Sing A Song Fighter!
+ Birdy Nam Nam - Birdy Nam Nam
+ Benni Hemm Hemm - Benni Hemm Hemm
+ Aux 88 - Aux 88
+ Split EP 2

- - - - - - - - -

+ JASPER LEYLAND - Margin
+ WILL HOLSHOUSER TRIO - Singing to a Bee
+ OUTPUTMESSAGE - Nebulae
+ MARCO FERNANDES / HANS FJELLESTAD / HACO / JAKOB RIIS - Haco Hans Jakob Marco
+ SPUNK - En Aldeles Forferdelig Sykdom
+ BRIAN LEBER - Till
+ THE NETHER DAWN - Whiskey Mute-Down
+ RYUICHI SAKAMOTO - Shining Boy & Little Randy / Chasm / Bricolages
+ VARIOUS ARTISTS - Creative Outlaws:  US Underground 1962 - 1970
+ THEME - Our Angels Dislocated
+ VARIOUS ARTISTS - From the Closet to the Charts: Queer Noises 1961 - 1978
+ FUMIO YASUDA - Las Vegas Rhapsody - The Night They Invented Champagne
+ JUANA MOLINA - Son
+ TOMAS PHILIPS / DEAN KING - Á Travers Le Bord
+ SISSY - All Under
+ WIESENDANGER / WEBER / ULRICH - We Concentrate.
+ MORRISSEY - Ringleader of the Tormentors
+ EXPERIMENTAL AUDIO RESEARCH - Worn to a Shadow
+ ADEM - Love and Other Planets / PSAPP - The Only Thing I Ever Wanted
+ JEHRO - Jehro
+ EXTRA GOLDEN - OK-Oyot System
+ GIOVANNI MANCUSO - Alphabet Music / LABORATORIO NOVAMUSICA EXPERIMENTAL UNIT - Compressione Dialettica alla Mente / GIOVANNI MANCUSO - Black Film
+ DAC CROWELL / KURT DOLES - Mercury
+ PETER WRIGHT - Pariahs Sing Om
+ KTU - 8 Armed Monkey / MEAT BEAT MANIFESTO - At the Center / BEANS - Only
+ THE SOUND DIMENSION - Jamaica Soul Shake, Vol. 1
+ INCH-TIME - As The Moon Draws Water
+ POLWECHSEL - Archives of the North
+ TIVOL - Interstellar Overbike
+ LYCIA - The Burning Circle and Then Dust
+ VITOR JOAQUIM - Flow
+ PAULINE OLIVEROS - The Roots of the Momente / Primordial Lift

- - - - - - - - -

WYWIADY / RELACJE

+ Otwarta formuła - Rozmowa z gitarzystą zespołu Plum - Rafałem Piekoszewskim.
+ Pierwotne emocje - Rozmowa z Muńkiem Staszczykiem, wokalistą zespołu T.Love
+ Muzyka dla outsiderów - Rozmowa z wokalistą i gitarzystą zespołu Komety - Lesławem