Walka ze słabościami

Rozmowa z perkusistą zespołu Riverside - Piotrem Kozieradzkim.

- Zarówno Ty, jak i gitarzysta Piotr Grudziński, działaliście przed założeniem Riverside w grupach specjalizujących się w ekstremalnym metalu - Hate, Domain i Unnamed. Co was skłoniło do radykalnej zmiany stylu wykonywanej muzyki?


- Osobiście zawsze lubiłem progresywny rock. Pierwsza płyta, jaką sobie nagrałem, to był "Script For A Jester's Tear" Marillion. I nawet podczas grania w Hate, słuchałem takiej muzyki. Nie grałem jej, bo nie miałem z kim. A death metal był dobrą szkołą rzemiosła - trzeba było opanować wszystkie techniczne sztuczki, a w dodatku potrafić je wykonać trzy razy szybciej.

- Jak zatem doszło do założenia Riverside?

- Pewnego dnia zgadałem się z Piotrem Grudzińskim, który grał wtedy w Unnamed, a ja wydawałem im płyty, że on również lubi rock progresywny. Tak nas to odkrycie ucieszyło, że postanowiliśmy razem założyć zespół, w ramach którego spróbowalibyśmy tworzyć w tym stylu. Niebawem Piotr zwerbował klawiszowca Jacka Melnickiego, w którego studiu zaczęliśmy się spotykać. Nie byliśmy jedynym zespołem, który miał tam próby. Basistą jednego z nich był Mariusz Duda. Ponieważ spodobał się nam sposób jego gry, zaprosiliśmy go współpracy. I był to nasz największy fart w życiu. Szybko okazało się, że Mariusz jest nie tylko sprawnym basistą, ale przede wszystkim znakomitym wokalistą. I skład był już gotowy.

- Nie odstraszało was, że progresywny rock jest uznawany za skostniały i archaiczny gatunek muzyczny?

- Nie - ponieważ progresywny rock stał się dla nas tylko punktem wyjścia do własnych poszukiwań brzmieniowych. Graliśmy w podobnym klimacie, ale byliśmy otwarci na elementy innych stylów - od jazzu po metal.

- Wasz debiutancki album - "Out Of Myself" - powstawał prawie dwa lata. Tak długo go "dopieszczaliście"?

- Nie - to wynikało z okoliczności, w jakich go nagrywaliśmy. Pracowaliśmy w studiu Jacka Melnickiego, któremu bardziej opłacało się wynajmować je innym zespołom, niż udostępniać je swemu własnemu. W efekcie spotykaliśmy się tam z doskoku przez ponad pół roku. W końcu zdecydowaliśmy się rozstać z Jackiem - zabraliśmy nasz materiał i zanieśliśmy do zmiksowania w innym studiu. A na miejsce Jacka przyjęliśmy nowego klawiszowca - Michała Łapaja.

- W recenzjach z "Out Of Myslef" porównywano was najczęściej z Porcupine Tree.

- Nie odżegnywaliśmy się od tego. Porcupine Tree to rzeczywiście bliski nam zespół - szczególnie z wczesnego okresu swej działalności. Ale nie tylko - inspirowaliśmy się również muzyką Pain Of Salvation, no i oczywiście Marillion.

- Dlaczego zdecydowaliście się wydać "Out Of Myslef" sami?

- Kiedy próbowaliśmy sprzedać nasz materiał różnym wytwórniom, owszem, kilka z nich było zainteresowanych, ale żadna nie chciała zwrócić nam kosztów nagrania. Ponieważ zainwestowaliśmy w zarejestrowanie płyty sporo pieniędzy i czasu, zdecydowaliśmy się wydać ją sami. I okazało się to strzałem w dziesiątkę - album sprzedał się przyzwoicie i zwrócił na nas uwagę fanów rocka w Polsce i za granicą.

- Dlaczego drugą płytą Riverside - "Voices In My Head" - okazał się krążek z akustycznymi kompozycjami?

- Chcieliśmy pokazać się od innej strony. Nagraliśmy płytę, którą można było posłuchać w domu, wieczorem, przy lampce wina.

- Przed wydaniem trzeciego krążka, związaliście się z wytwórnią Mystic. Znudziła się wam niezależność?

- Zainteresowanie "Out Of Myself" przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Nie byliśmy w stanie sami ogarnąć wszystkich spraw związanych ze sprzedażą, dystrybucją i promocjąwydawnictw zespołu. Ponieważ znałem się osobiście z szefem Mystic, postanowiłem powierzyć jego firmie interesy Riverside. I dlatego podpisaliśmy kontrakt.

- Wasz najnowszy album - "Second Life Syndrome" - to wyraźny zwrot ku ostremu i mrocznemu graniu. Odezwała się wasza metalowa przeszłość?

- Nie - chcieliśmy nagrać taką mocniejszą płytę, aby pokazać znowu inne oblicze Riverside. I udało się - zrealizowaliśmy nasze zamierzenia w stu procentach. "Second Life Syndrome" to druga część z trylogii, jaką założyliśmy sobie stworzyć naszymi płytami - stanowi ona jej apogeum. Do oddania silnych emocji, musieliśmy sięgnąć po silniejsze środki wyrazu.

- O czym opowiada wspomniana trylogia?

- Tworzą ją teksty, pisane przez naszego wokalistę - Mariusza. Składa się na nią opowieść o walce człowieka z własnymi słabościami i przeciwnościami losu.

- Kiedy trzecia odsłona?

- Pracujemy nad nią. Ponieważ gramy obecnie dużo koncertów, posuwamy się bardzo powoli. Mamy już gotowe trzy utwory. Nowa płyta będzie zwrotem w kierunku naszego debiutu - pojawią się na niej ładne melodie i bardziej klimatyczne granie.

- Jesteście jednym z tych polskich zespołów, którym udało się zaistnieć na Zachodzie.

- To prawda. "Out Of Myself" wydała amerykańska firma Laser's Edge, a "Second Life Syndrome" - InsideOut. W drugiej połowie kwietnia zaczynamy naszą drugą trasę po Europie Zachodniej - zagramy aż trzynaście koncertów.

- Czy występy za granicą różnią się od tych w kraju?

- Nie. Przychodzi podobna publiczność, reaguje niemal identycznie, jak w Polsce, ponieważ śpiewamy po angielsku, zna nasze teksty i odśpiewuje je z nami. W kraju gramy przeważnie w salach na 600 - 700 osób, a za granicą - dla połowę mniejszej publiczności. Ale gwiazdy gatunku - choćby Porcupine Tree - mają taką samą widownię.

Rozmawiał Paweł Gzyl

Foto: Mystic


 

RECENZJE

+ Unai - A Love Moderne
+ System 7 - Live Transmission
+ Syntaks - Awakes
+ Rozkrock - Budka suflera
+ Rhythm & Sound - See Mi Yah - Remixes
+ Ochre - Lemodie
+ Billy Nasty - Imperfection
+ The Condition Of Muzak
+ Mantagskino - Sherlockholmes
+ Matt Kowalsky - Nowy plan
+ Ewan Jansen - Blueline Summer
+ Grundik Kasyansky - Light and Roundchair
+ GHQ - Cosmology of Eye
+ Fujiya & Miyagi - Transparent Things
+ Underground Resistance - Interstellar Fugatives 2 - Destruction Of Order
+ James Figurine - Mistake Mistake Mistake Mistake
+ Eneidi / Kowald / Smith / Spirit - Ghetto Calypso
+ Steve Swell's Slammin' The Infinite - Remember Now
+ Digital Disco 3
+ Pablo Bolivar - Anjanas
+ William Parker - mały przewodnik na letnie lenistwo
+ No-Neck Blues Band - Letters from the Earth
+ Keiji Haino/Tatsuya Yoshida - New Rap
+ Masayuki Takayanagi - Action Direct: Live at Zojoji Hall 1985
+ Salamander - Bent Hemlock

- - - - - - - - -

+ JAMIE LIDELL - Multiply Additions
+ VARIOUS ARTISTS - Sound Affects:Africa
+ FE-MAIL - Blixter Toad
+ WILLIAM ORBIT - Hello Waveforms
+ TIZIANO TONONI & THE ORNETTIANS - Peace Warriors - Volume One
+ OMARA PORTUONDO - Sentimiento
+ PIERRE FAVRE / YANG JING - Two in One
+ TONY CONRAD - Bryant Park Moratorium Rally / Fantastic Glissando / TONY CONRAD WITH FAUST - Outside The Dream Syndicate Alive
+ TONY ALLEN - N.E.P.A. (Never Expect Power Always) / Home Cooking
+ BADAWI - Safe
+ VARIOUS ARTISTS - Jamaica to Toronto: Soul, Funk & Reggae 1967 - 1974
+ VARIOUS ARTISTS - Jazz from FINland 2005 / VARIOUS ARTISTS - Natural Jazz
+ THE GENTLEMAN LOSERS - The Gentleman Losers
+ LOREN CONNORS - Sails
+ FELA KUTI - Koola Lobitos / The '69 L.A. Sessions
+ PAUL METZGER - Three Improvisations on Modified Banjo
+ WILLIAM HOOKER / LEE RANALDO - The Celestial Answer
+ CHARLES GAYLE TRIO - Live at Glenn Miller Café
+ ROY NATHANSON - Sotto Voce
+ MESSER FUR FRAU MULLER - Triangle, Dot & Devil
+ MUJICIAN - There's no Going Back Now / HARRY MILLER'S ISIPINGO - Which Way Now
+ GIUSEPPE IELASI - Giuseppe Ielasi / ANDERS DAHL - Hundloka, Flockblomstriga 1
+ ALAN SPARHAWK - Solo Guitar
+ TBA EMPTY - Stupid Rotation
+ WANG CHANGCUN - The Mountain Swallowing Sadness
+ ALVARIUS B - Alvarius B
+ VARIOUS ARTISTS - Radio Algeria
+ THE NORTH SEA & RAMESES III - Night of the Ankou
+ LOVE GROCER - Across the Valley / DUB SPENCER & TRANCE HILL - Nitro / ROOT 70 - Heaps Dub / NUCLEUS ROOTS - Heart of Dub
+ SENOR COCONUT AND HIS ORCHESTRA - Yellow Fever!
+ LEAFCUTTER JOHN - The Forest and The Sea
+ VARIOUS ARTISTS - Galaxie 500 #Fairy
+ JONATHAN KANE - February / I Looked at the Sun
+ BOARDS OF CANADA - Trans Canada Highway
+ SIDESHOW - Scary Biscuits EP
+ DANIEL MENCHE - Concussions
+ GIORGIO GASLINI - Gaslini plays Sun Ra
+ BN LOCO - Echo En Mexico
+ VARIOUS ARTISTS - Musica de Futebol
+ TAYLOR DEUPREE - Northern

- - - - - - - - -

WYWIADY / RELACJE

+ Walka ze słabościami - Riverside
+ Dźwiękowa budowla - rozmowa z perkusistą zespołu Hipgnosis - SsaweQ-iem
+ Rockowe katharsis - rozmowa z Piotrem Roguckim/Coma
+ Dreams Versus Reality - rozmowa z Heinrich Mueller/ Black Amnesia