Robosonic "Sturm & Drang", Diskomafia 2007
www.diskomafia.com
www.robosonic.cc

Po tytułem zaczerpniętym od nazwy literackiego prądu niemieckiego romantyzmu, kryje się pierwszy album pary producentów - Saschy Robottiego i Corda Henninga Labuhna - którzy dzielą swój czas między Berlin a Buenos Aires. Płyta - poprzedzona dwoma przebojowymi singlami "Yasmin" i "Die Vervandlung" - wprowadza mało znanych twórców od razu w krąg europejskiej ekstraklasy tanecznej elektroniki. Dawno nie mieliśmy bowiem do czynienia z tak ekspresyjnym i pomysłowym debiutem na tej scenie.
Robotti i Labuhn poruszają się w kręgu szeroko pojmowanego techno i house`u. Serwowane przez nich bity raz zbliżają się jednak do pogłębionych struktur o detroitowym rodowodzie ("Die Kinder Vom Kotti"), innym razem odwołują się do typowej dla kolońskiego Kompaktu motorycznej estetyki ("Yasmin"), a kiedy indziej flirtują z innymi gatunkami - elektronicznym funkiem ("Kaputt In Hollywood"), taneczną nową falą ("Die Kleinen Prinzessin") i syntetycznym disco ("Traumnvolle").
Wszystko to stanowi jednak zaledwie szkielet konstrukcji utworów Robosonica. O ich gęstym brzmieniu decydują wielokrotne nakładki - sample różnych odgłosów otoczenia (rżenie konia układające się w refren "Der Ritt") i akustycznych instrumentów (jazzowy klarnet w "Sprachfehler") oraz soczyste partie syntezatorów: przesterowane riffy dodające utworom niemal rockowej energii ("Die Blechtrommel") oraz kosmiczne efekty katapultujące poszczególne kompozycje w bezkresne dźwiękowe przestrzenie ("Die Verwandlung").
Nie brak tu również ludzkich głosów - raz jest to dalekowschodnia wokaliza o egzotycznej melodyce ("Die Kleine Prinzessen"), kiedy indziej noworomantyczny śpiew osadzony w electropopowym kontekście ("Kabale Und Liebe") lub soulowy wokal o czarnej barwie ("Kaputt In Hollywood"). Z przyjemnością rozpoznajemy tu również sample znanych przebojów pop - choćby chwytliwe refreny "Tom`s Diner" Suzanne Vegi w "Die Uneträglische Leichtigkeit Des Seins" oraz "Shut Up And Sleep With Me" Sin With Sebastian w "Kabale Und Liebe". Utwory z ich wykorzystaniem to murowane hity w europejskich klubach tej jesieni.
Choć wydaje się, że zawartość "Sturm Und Drang" może być aż nadto eklektyczna - wcale tak nie jest. Niemiecki duet, podobnie jak tworzący w podobnym stylu Robag Wruhme, nadaje swym nagraniom wspólny sznyt, sprawiający, że różnorodność tworzących je dźwięków stapia się w jedno brzmienie -nadzwyczaj nowoczesne i dynamiczne.

Paweł Gzyl


<<< poprzednia recenzja następna recenzja >>>
 

RECENZJE

+ Goloka - Afterglow
+ Uusitalo - Karhunainen
+ Sun Electric - Lost & Found 1998 - 2000
+ Christian Smith & John Selway - The Coming Storm
+ Sixtoo - Jackals And Vipers In Envy Of Man
+ Sci.Fi.Lo.Fi Volume 1 - Andrew Weatherall
+ Andrea Sartori - Il Tagliacode
+ Anthony Rother - So Good
>> Robosonic - Sturm & Drang
+ Rechenzentrum - Silence
+ Onur Özer - Kaşmir
+ Múm - Go Go Smear The Poison Ivy
+ Michaela Melian - Los Angeles
+ Kevin Gorman - Chemistry Lock
+ Gigolo Showcase: Jamie Anderson & Content - Body Jackin EP / Lopazz - Fuck Me! EP / Seelenluft Feat. Florian Horwath - Horse With No Name EP / Jor-El - Body Trance EP
+ Expansion - Contraction
+ Dave DK - Lights & Colours
+ Chica & The Folder - Under The Balcony
+ Le Chic - Le Mix
+ 1984 - 4891
+ 19 Wiosen - Pedofil
+ Troum - AIWS
+ Frank Pahl - Songs of War and Peace
+ Grimo - Rag-Time
+ Los Mac's - Kaleidoscope Men / Los Vidrios Quebrados - Fictions
+ Abner Jay - One Man Band
+ Los Angeles Free Music Society - The Lowest Form of Music
+ Zweistein - Trip. Flip Out. Meditation
+ Pärson Sound - Pärson Sound
+ Jackie O Motherfucker - America Mystica