PainKiller, Talisman: Live in Nagoya, 2003, Tzadik

Ostatnie, najpełniejsze wcielenie elementarnego, absolutnego chaosu. Największy zespół świata w szczytowej formie koncertowej, uchwycony "w akcji" podczas występu w trakcie japońskiej trasy w roku 1994. Jedna z lepszych, a bodajże najlepsza ze znanych mi koncertowych, płyt PainKillera. 48 minut skoncentrowanej energii w formie spontanicznej jazzowo - dubowo - noise'owej improwizacji, ponad wszelkimi ograniczeniami. Muzyka PainKillera, zwłaszcza zaś jej objawienie koncertowe, zawsze ma w sobie coś z dźwiękowego egzorcyzmu, dostarczając ładunek emocjonalny, przynoszący nieuniknione oczyszczenie i wiodąc słuchacza od bolesnego przebudzenia ku pełnemu wyzwoleniu. Tak dzieje się również w przypadku występu tej formacji w Nagoji. Całość otwiera trzydziestodwuminutowe, miażdżące, transowo-noisowe monstrum, zatytułowane niewinnie Batrachophrenoboocosmomachia. Nagłe zwroty akcji, zwolnienia i przyśpieszenia, hipnotyzująca motoryka sekcji Laswell/Harris, rozrywana raz po raz na strzępy przez kakofoniczne eksplozje saksofonu Zorna, wszystko to sprawia, że w utworze tym mamy właściwie całego PainKillera w pigułce. Drugi na płycie Transport of Sorcerers to, znacznie mniej zrytmizowana, wycieczka w stronę czystej esencji stylistyki noise. Gdzieś w tle pobrzmiewają tu zarówno doświadczenia z pierwszych Ep-ek  formacji: Guts of Virgin i Buried Secrets, jak i coś z ducha dokonań Masami Akity. Na koniec zaś jeszcze jedna "klasyczna" próbka twórczości tego nieortodoksyjnego tria. Ahamkara - podszyta dubem dekonstrukcja jazzowych, punkowych i Bóg jeden wie jakich jeszcze kanonów i schematów, wznosząca się aż ku ekstatycznym wrzaskom Zorna i Harrisa w finale. Płyta, która w sposób absolutny zaspokaja wszelkie oczekiwania, jakie można żywić wobec PainKillera - miłośnicy oszaleją z radości, niechętni znienawidzą go jeszcze bardziej. I będzie za co.

Dariusz Brzostek


<<< poprzednia recenzja następna recenzja >>>
 

RECENZJE

+ Fennesz: Endless Summer; Mum: Finally We Are No One
+ Laika - Lost In Space / Too Pure 2003
+ Lićwiny - Oj u Łużie, Łużie, Licwiny 1998
+ Sielska Kapela Weselna - Na Noge, SKW 2002
+ The Ukrainians - Respublika, Zirka Records 2002
+ Luddite Clone - The Arsonist and the Architect / Relapse Rec
+ Dikanda - Jakhana Jakhana, Dikanda 2002
+ ANKH - Expect Unexpected, MetalMind, 2003
+ Paweł Paulus Mazur syn Marii i Jana - Iperyt Disco/ Simlog CDR
+ Lambert - Pearls
+ Satellite - A Street Between Sunrise And Sunset, MetalMind, 2003
+ NASUM - Human 2.0 / Relapse Rec. CD
+ KOBONG - Chmury nie było / Offmusic CD
+ Tabla Beat Science, Live in San Francisco at Stern Grove, 2002, Palm Pictures
+ Kevin Arnold - Szlafrock Superstars / Red Elephant Records CDR
+ Merzbow - Frog+ / Misanthropic Agenda 2CD
+ Raoul Björkenheim, Apocalypso, 2001, Cuneiform
+ Micro Blue / Plop CD
+ Larsen - Rever / Young God Records
>> PainKiller, Talisman: Live in Nagoya, 2003, Tzadik
+ John Zorn - IAO / Tzadik CD
+ Current 93, The Great in the Small, 2000, Durtro