Chris Liebing "Selected Remixes Of The Last 10 Years", C.L.R./Eblok
www.cl-rec.com
www.eblok.pl
www.myspace.com/chrisliebing

Mimo aż siedemnastu lat spędzonych na klubowej scenie Niemiec, Chris Liebing nadal utrzymuje się w czołówce najpopularniejszych didżejów w ojczyźnie. A to zapewne za sprawą wierności klasycznemu techno, w którym wyspecjalizował się również jako producent i remikser. Podsumowaniem dziesięciu lat działalności Liebinga na tym polu jest podwójny album "Selected Remixes Of The Last 10 Years", wydany przez jego własną wytwórnię C.L.R.
Pierwszy z krążków zawiera remikserskie dokonania niemieckiego artysty. I nie ma tu żadnego zaskoczenia - balansuje on pomiędzy twardym techno w stylu starej minimalowej szkoły Roberta Hooda ("Ich Betäube Mich" Deichkind z udziałem Sarah Walker) a swingującą sambą opatentowaną przez Jeffa Millsa ("Murder Was The Bass" DK8). Te motoryczne podkłady rytmiczne Liebing ozdabia w zgrabny sposób, korzystając zarówno z klasycznych zagrywek w postaci szklistych akordów klawiszy w detroitowym stylu ("Virton" Ignacio) czy brzęczących energetycznie loopów ("One Night In NYC" The Horrorist), jak również mniej oczywistych perkusyjnych nawalanek o tribalowym sznycie ("Sweatbox" Motor), rave`owych nawoływań ("Fire" Alloy Mental) czy wokoderowych głosów ("Bloodangels" Johna Starlighta).
Zdarzają się tu oczywiście mniej ciekawe remiksy - choćby umieszczone pod koniec zestawu "Tresor West" The Advent, "Data Strings" Stany Franssena czy "Manwolf" Henrika B, które nie wyróżniają się niczym specjalnym z masowej produkcji techno ostatnich lat. Druga z płyt albumu zawiera dwanaście nagrań Liebinga, zremisowanych przez innych producentów. Nie brak tu znanych nazwisk - za utwory niemieckiego producenta brali się m.in. Speedy J, Ben Sims, Steve Rachmad, Marco Carola, Mauro Picotto i Adama Beyera. W większości przypadków obdzierają oni nagrania właściciela C.L.R. z wszelkich ozdobników, nadając im charakter minimalowych killerów o metalicznym brzmieniu ("Klark" w remiksie Speedy J czy "Bossi" w wersji Steve`a Rachmada). Z tej nieco monotonnej nawalanki wyróżnia się jedynie bardziej melodyjna przeróbka "Golden Age" autorstwa duetu Smith & Selway oraz radykalnie udziwniona "The Biggest Ten Inches I Ever Seen" Majora Rusha.

Paweł Gzyl


<<< poprzednia recenzja następna recenzja >>>
 

RECENZJE

+ USK - Kommt Raus
+ Tsurubami - Tenrin
+ Harold Nono - To The River Lounge
+ Satanicpornocultshop - Tukasan No Ohanasan
+ Greg Wilson's 2020:Vision
+ Polder - Poldermodel
>> Chris Liebing - Selected Remixes Of The Last 10 Years
+ Dousk - Kind Of Human
+ Bella - No One Will Know

- - - - - - - - -

+ Various Artists - Jamaica to Toronto: Soul, Funk & Reggae 1967 - 1974 / Various Artists - Summer Records Anthology: 1974 - 1988 / Jackie Mittoo - Wishbone / Wayne McGhie & The Sounds of Joy - Wayne McGhie & The Sounds of Joy
+ The Rational Academy - A Heart Against Your Own
+ Savvas Ysatis + Taylor Deupree - The Sleeping Morning
+ Hank Roberts - Green
+ Guy Gelem - Works
+ Chris McGregor's Brotherhood of Breath - Eclipse at Dawn
+ Ab Baars Trio & Ken Vandermark - Goofy June Bug
+ Tomasz Bednarczyk - Summer Feelings
+ Bobby Few - Lights and Shadows
+ Lee Everton - Inner Exile
+ Russ Lossing / John Hebert - Line Up
+ Basement Research - Live in Münster