Neuma - "Neuma" / OffMusic

Na ten debiut czekali chyba wszyscy, którym drogie są rockowe wygibasy. Ci, którym na trwałe wgryzła się w pamięć nazwa Kobong. Miechowicz, Kondracki i Szymański powrócili jako trio racząc słuchaczy potworną dawką znakomitego rockowego melanżu. Neuma, bo tym razem pod takim szyldem postanowili występować, na debiutanckim albumie jest jak przystało na członków nieistniejącego Kobong, bardzo "heavy".

Polirytmia, elektronika i mocne rockowe granie to tylko niektóre atrybuty tego wyśmienitego krążka. Neuma podobnie jak kiedyś Kobong poszukuje w przeogromnym oceanie muzycznych możliwości. Muzycy znakomicie połączyli elektroniczne eksploracje z charyzmą i ciężarem muzyki rockowej. Kondracki śpiewa ponownie do słów Szymańskiego. Tandem ów wydaje się rozumieć intencje obu współpracujących ze sobą stron. Sposób śpiewania Kondrackiego jest oczywiście nieco inny, bardziej dojrzały, wyrazisty niż miało to miejsce kilka lat temu. Muzyka Neumy z pewnością nie jest kalką dokonań Kobong. W żadnym wypadku nie można grupie przykleić etykietki Kobong 2. To zupełnie inne, wyrastające ze świata, w którym "chmury nie było", spojrzenie na proces muzycznej kreacji. Doskonałe loopy i całe morze stonowanej i nie przytłaczającej elektroniki sprawiają, iż muzyka Neumy zyskuje bardzo na indywidualności. Jest odważna i spokojna. Indywidualna i ciężka zarazem. To muzyka światowego formatu, która nie podąża za trendami, modami. Jest przykładem pasji tworzenia i bardzo świeżego spojrzenia na muzyczne eksploracje.

Neuma od początku była skażona. Skażona piętnem grupy, którą swego czasu postrzegano jako jedną z większych nadziei polskiej muzyki rockowej. Czy Miechowicz, Kondracki i Szymański poradzili sobie z tym piętnem? Materiał zawarty na debiucie Neumy pokazuje jak bardzo kreatywnymi i nieszablonowymi muzykami są osobowości tworzące tę grupę. Jak wiele można osiągnąć poszukując i traktując muzykę jak tworzywo, które w rękach wprawnych twórców przeobraża się w prawdziwą sztukę.

Daniel Naborowski


<<< poprzednia recenzja następna recenzja >>>
 

RECENZJE

+ Rope - Widow's First Dawn, Family Vineyard 2003 (?)
+ Pulsar - Obserwacje / HC Warmia Recordino CDR
+ Grand Ulena - Gateway to Dignity, Family Vineyard 2003
+ Abstract Air / Internal Combustion CDR(?)
+ Charged, Charged Live, 2002, Innerhythmic
+ Hakan Lidbo -6-10-60 / Mitek CD
+ Quo Vadis - Król, CD, Conquerec, 2003
+ Various Artists - CYBER?! MUSIC AGAINST RACISM. Vol. 3 / Gustaff Records 2001
+ Redshift - Halo
+ Beltaine - Koncert w Teatrze Małym 24.X.2000, CD, własny sumpt, 2003
+ Bill Laswell - Rasa: Serene Timeless Joy, 1999, Meta
+ Farben - Textstar; Jan Jelinek & Computer Soup - Improvisations & Edits, Tokyo 09.26.2001; Jan Jelinek Avec The Exposures - La Nouvelle Pauvreté
+ Zao / Training For Utopia - Split EP / Solid State Records
+ Scott Kelly - Spirit Bund Flesh / Neurot Recordings
+ Lautari - Muzica Lautareasca Nova, CD, Stowarzyszenie Czasu Kultury, 2002
+ Mike Patton & Ikue Mori & John Zorn - Hemophiliac / Tzadik
+ Stilo - Idą Czasy, CD, Żur Płyty, 2003
+ The Piranhas - Erotic Grit Movies / In The Red Records CD
>> Neuma - Neuma / OffMusic
+ Dillinger Escape Plan vs. Mike Patton - Irony Is A Dead Scene EP / Epitaph Rec.
+ Hidenobu Ito - First Love / Fly Records
+ Oxbow - An Evil Heat, Neurot 2002
+ Murcof - Martes / Leaf 2002
+ Hajlandery - Lume Haj..., CD, Amadeusz Studio, 2003
+ Raoul Bjorkenheim/Nicky Skopelitis, Revelator, 2001, Innerhythmic
+ Warszawska Jesionka - Hak w smaku / Soror Mystica 2000

- - - - - - - - -

WYWIADY / RELACJE

+ Rozmowa z Paulusem Kinsky'm