Magma "Studio Zünd. 40 ans d'évolution", Le Chant du Monde 2008

W historii muzyki "niepokornej", związanej z nieakademicką awangardą i kontrkulturą niewiele jest przedsięwzięć porównywalnych rozmachem z iście kosmiczną odyseją francuskiej formacji Magma. Na myśl przychodzą przede wszystkim poczynania Arkestry Sun Ra, religijno-hipisowskiej komuny Ya Ho Wha 13 oraz działalność Los Angeles Free Music Society czy japońskiej formacji outsiderów Maru Sankaku Shikaku. Nieczęsto bowiem zdarza się, by artysta formujący płaszczyznę swej twórczej ekspresji konstruował dla jej potrzeb nie tylko założenia programowe czy ideowe, ale też odrębną mitologię (o wyraźnie utopijnym charakterze) a nawet język, w którym artystyczny komunikat zostanie sformułowany! Tak zaś właśnie postąpił perkusista Christian Vander, niemal 40 lat temu powołując do istnienia twórczy kolektyw Magma - tylko po to, by ujawnić światu muzyczno-literacką, futurystyczną narrację o kosmicznym i duchowym eksodusie ludzkości na planetę Kobaia. Dziś zaś dostajemy do ręki okolicznościowy, limitowany box zbierający po raz pierwszy wszystkie studyjne nagrania Magmy (a więc także kompletny cykl "kobaiański") od pierwocin Univeria Zekt po finałowe dzieło "K.A." nagrane w roku 2004. Jak broni się utopijna wizja Vandera i muzyka Magmy po czterdziestu latach?
Odpowiedź na to pytanie nie jest łatwa z kilku powodów. Po pierwsze przez lata swej absolutnie bezkompromisowej postawy artystycznej Magma jak niewiele innych grup muzycznych uzyskała sobie status formacji rzeczywiście "kultowej" - obrastając rzeszą fanów i wyznawców gotowych nie tylko kompletować w zapamiętaniu wydawnictwa płytowe, ale i uczyć się języka kobaia! Po drugie estetyka muzyczna zespołu Vandera jest na tyle swoista, że uwodzi lub odrzuca słuchacza dość zaskoczonego egzotycznym mariażem współczesnej klasyki akademickiej, awangardowych wycieczek w dziedzinę sonorystycznego eksperymentu, niebywale ekspresyjnego jazzu i nad wyraz surowego, dość nieokrzesanego nawet rock'n'rolla. Nie miejsce tu by referować ideowe założenia mitologiczne i eschatologiczne vanderowskiej kosmicznej utopii, skupmy się zatem na czysto muzycznym wymiarze wieloaspektowej twórczości Magmy. Trzon owego wydawnictwa stanowią klasyczne albumy formacji: "Koba?a", "1.001 Centigrades", "Mëkan?k Dëstrukt?w Kömmandöh" i "Köhntarkösz" - pochodzące z pierwszej połowy lat siedemdziesiątych i gromadzące obszerny fragment kobaiańskiej sagi. Na płytach najwcześniejszych, a także na nagraniach z, gromadzących rozmaite inedita, płyt "Archiw I & II" wyraźnie słyszalne są zarówno najistotniejsze w owym czasie dla Vandera wpływy coltrane'owskie, jak i silne oddziaływanie zelektryfikowanego, nasyconego psychodelią minimal jazzu spod znaku Soft Machine - wzbogaconego tu jednak ekstatycznymi partiami solowymi poszczególnych instrumentalistów oraz charakterystycznymi dla wszystkich niemal dokonań Magmy chóralnymi partiami wokalnymi o wyrazistym, zrytmizowanym charakterze. Nie bark oczywiście również wycieczek w kierunku undergroundowego rocka, którego ekspresja równoważy subtelne pasaże instrumentalne. Bardzo ciekawie wypada na tym tle inna z wczesnych płyt Vandera - wyjątkowo rzadko wznawiana, choć stanowiąca integralną część kobaiańskiej narracji - "Wurdah ?tah", zawierająca muzykę do filmu Yvana Lagrange'a "Tristan et Iseult" - zarejestrowaną w kwartecie, z liderem przy fortepianie!, i bliską jazzowej kameralistyce. Prócz wspomnianych płyt w zestawie odnajdziemy również późniejsze, uważane przez część fanów za dość kontrowersyjne, albumy "Üdü Wüdü", "Attahk" i "Merci" z silniejszymi wpływami elektroniki i zdradzające zwrot grupy ku nieco prostszym i bardziej "piosenkowym" formom muzycznym. Całość wieńczy ostatnie wydawnictwo Magmy - "K.A.", czyli "Köhntarkösz Anteria" - zarejestrowana w roku 2004 kompozycja Vandera z roku 1972 - zaskakująca świeżością i bezkompromisową konsekwencją w realizowaniu własnej wizji estetycznej - nawiązująca wprost do kobaiańskich arcydzieł: "Mëkan?k Dëstrukt?w Kömmandöh" i "Köhntarkösz". Na "K.A." granice między jazzem, rockiem i klasyką ulegają już kompletnemu rozmyciu, zaś wiedzeni wieloletnim doświadczeniem muzycy raczą odbiorców po prostu muzyką w stanie czystym. Choć, przyznajmy, nie jest to raczej muzyka adresowana do szerokiego grona odbiorców, lecz do rzeszy słuchaczy przygotowanych na kontakt z tak pojmowaną formą wypowiedzi artystycznej.
Po bez mała czterdziestu latach twórczość Magmy pozostaje wciąż zjawiskiem bez precedensu i właściwie trudno dziś orzec, czy brzmi ona archaicznie jako podzwonne dla psychodelicznych wizji przełomu lat 60. i 70., czy też zgoła futurystycznie - zapowiadając dalszą ewolucję form ekspresji muzycznej ku integrującej wszelkie style i gatunki muzyce "uniwersalnej". Dzieje się tak, gdyż muzyka Magmy dociera do nas w istocie z rzeczywistości alternatywnej, w której bieg historii, przemijanie mód i konwencji nie ma większego znaczenia. I w tym sensie jest to wciąż muzyka utopijna i totalna - sięgająca po inspiracje rozległe i egzotyczne - od Orffa, przez Coltrane'a, na Mothers of Invention i Soft Machine kończąc. Magma konsekwentnie proponuje swym słuchaczom opowieść, w której warstwa narracyjna współistnieje na równych prawach z warstwą muzyczną, integrując światy jazzu, rocka i współczesnej klasyki z niemal historiozoficzną refleksją wpisaną w kontekst mitologiczny i ubraną w kostium fantastyki naukowej, konstruując w ten sposób artystyczną utopię duchowego wyzwolenia przez sztukę. Rzecz jasna - w takiej postaci musi to być wizja dość hermetyczna, zrodzona w wyizolowanym przez lidera formacji bastionie twórczej wolności i niezależności. Odyseja kosmiczna Christiana Vandera i jego załogi wciąż jednak trwa i, pomijając wszystkie inne okoliczność, dobrze wiedzieć, że owi muzyczni psychonauci miewają się wcale nieźle. Powiedzmy szczerze, świat bez Magmy byłby z pewnością uboższy.

Dariusz Brzostek


<<< poprzednia recenzja następna recenzja >>>
 

RECENZJE

+ Sun City Girls - You're Never Alone with a Cigarete (Singles Volume 1)
+ Bruce Haack - Haackula
+ Sun Ra - Live in Cleveland
>> Magma - Studio Zünd. 40 ans d'évolution
+ Muslimgauze - Armsbazzar / Muslimgauze vs Species of Fishes
+ Father Moo & The Black Sheep - Father Moo & The Black Sheep
+ Ofege - Try and Love
+ Andrew Liles & Jean-Hervé Péron - Fini!
+ Faust - C'est com... com... compliqué
+ The Wooden Birds - Magnolia
+ Steve Bug - Time Flies - The Best Of Steve Bug 1998 - 2008
+ Abe Duque - Don't Be So Mean
+ Gagarin - Adaptogen
+ King Roc - Chapters
+ All In! - 10 Years Of Poker Flat Recordings
+ Ethan Rose - Oaks
+ Swayzak - Snowboarding In Argentyna - Extended & Remastered 2009
+ Apoptygma Berzerk - Rocket Science
+ Circlesquare - Songs About Dancing And Drugs
+ Autechre - Quaristice
+ E.Stonji - Particles
+ Stereolab - Chemical Chords
+ Tomasz Zawadziński - Sounds Like Pictures
+ Acid Mothers Gong - Live In Nagoya
+ Deerhunter - Microcastle/Weird Era Continued
+ S.E.T.I. & Si_COMM - Probe
+ Accomplice Affair - Samotny Horyzont