Condo Fucks "Fuckbook", Matador
www.sonicrecords.pl
Ocena: ****

Ta nazwa może się wydawać dość prowokacyjna, ale czy dzisiaj faktycznie słowo "fuck" tak bardzo prowokuje? Muzycy uznanej Yo La Tango, obrali sobie ten szyld jak swoiste alter ego. To co prezentują na płycie "Fuckbook" to porcja krwistego, surowego, garażowego rocka. Podczas słuchania tej blisko 30 minutowej płyty, można odnieść wrażenie iż całość została nagrana podczas jakiejś amatorskiej próby. Klasyczne kompozycje z repertuaru: The Troggs, The Kinks, Small Faces, Richarda Hella, tchną totalną surowizną rockowego składu. Dodatkowo znakomite przeróbki Slade "Goodbye T' Jane" i The Flaming Grooves "Dog Meat", podkreślają ów gitarowy brud. Ten album można cisnąć w kąt, bądź poddać się jego nieokrzesanej sile. Mnie owa atmosfera garażu uwiodła swą nieposkromioną siłą i graniem na granicy desperacji. Jest też odpowiednia dawka humoru, no atmosfera szalonej zabawy. Pyszne!

Robert Moczydłowski


<<< poprzednia recenzja następna recenzja >>>
 

RECENZJE

+ Montana Lorenzo - Black Ivy
+ Yo La Tengo - Popular Songs
+ Miami Ice - Icy Demons
+ Discovery - Lp
+ Kid Harpoon - Once
+ Taken By Trees - East Of Eden
+ The Horrors - Primary Colours
>> Condo Fucks - Fuckbook
+ Basement Jaxx - Scars
+ Julian Plenti - Julian Plenti Is...Skycraper
+ Peaches - I Feel Cream
+ Magnolia Electric Co. - Josephine
+ ODYSSEY - X- Space Odyssey
+ The Big Pink - A Brief History Of Love
+ The XX - Xx
+ Emiter - Microsillon
+ Jack Penate - Everything Is New
+ Hugo Race - Between Hemispheres
+ Tomasz Zawadziński - Saved As
+ Vladislav Delay - Tummaa
+ Moritz Von Oswald Trio - Vertical Ascent