Yo La Tengo "Popular Songs", Matador
www.sonicrecords.pl
Ocena: ****

Prawdziwy kawał historii sceny niezależnej. Amerykańska formacja zaczynała w 1984r, w miejscowości Hobooken w stanie New Jersey. Ponad 15 albumów i status legendy sceny niezależnej mówi sam za siebie. Na najnowszej płycie "Popular Songs" odwołują się do nurtów, które kreślą współczesny obraz amerykańskiej sceny. Są i nawiązania do muzyki country & western, folku, jak i etapowanie gitarowym czadem. Do tego na koniec mocno psychodeliczna, garażowa jazda w ponad 10 minutowym "And The Glitter Is Gone". Yo La Tengo mielą amerykańską popkulturę, niczym mielonkę w puszce i podają w ją skondensowanej formie. Jej smak jest znajomy, aczkolwiek nie wszyscy go lubią. Fani niezależnego, alternatywnego grania czym prędzej powinni mieć ów album na swoim celowniku. A ci którym mało garażu niech sięgną po album alter ego formacji, Condo Fucks "Fuckbook". Klasyki podziemnego rocka w ich wykonaniu brzmią nie mniej drapieżnie.

Robert Moczydłowski


<<< poprzednia recenzja następna recenzja >>>
 

RECENZJE

+ Montana Lorenzo - Black Ivy
>> Yo La Tengo - Popular Songs
+ Miami Ice - Icy Demons
+ Discovery - Lp
+ Kid Harpoon - Once
+ Taken By Trees - East Of Eden
+ The Horrors - Primary Colours
+ Condo Fucks - Fuckbook
+ Basement Jaxx - Scars
+ Julian Plenti - Julian Plenti Is...Skycraper
+ Peaches - I Feel Cream
+ Magnolia Electric Co. - Josephine
+ ODYSSEY - X- Space Odyssey
+ The Big Pink - A Brief History Of Love
+ The XX - Xx
+ Emiter - Microsillon
+ Jack Penate - Everything Is New
+ Hugo Race - Between Hemispheres
+ Tomasz Zawadziński - Saved As
+ Vladislav Delay - Tummaa
+ Moritz Von Oswald Trio - Vertical Ascent