EL-P "Fantastic Damage" - Definitive Jux 2002
http://www.definitivejux.net/

File that in your "This must be underground!" category
Hey, why don't you write a review of my ass?

(EL-P "Dr. Hell No vs. The Praying Mantis")

Mój stosunek do tej płyty jest co najmniej ambiwalentny - z jednej strony intryguje mnie ona licznymi smaczkami, z drugiej - męczy niespójnością oraz ciężką atmosferą. Chyba zbyt wiele się po niej spodziewałem, stąd też lekkie uczucie niedosytu. Co prawda ostatnio zmieniłem nieco swoje nastawienie, bo dopiero na słuchawkach dostrzegłem koronkową wręcz produkcję, subtelne dźwięki i sample które wcześniej jakoś mi umykały - aczkolwiek nadal uważam, że "Fantastic Damage" najlepiej wchodzi na wyrywki, bo mimo iż lubię długie płyty, to akurat w tym przypadku 70 minut to trochę za dużo jak na jeden raz.
Zaczyna się nieźle. Nawet bardzo nieźle. Pierwsze dwa (no, niech będzie trzy) kawałki - zwłaszcza "Squeegee Man Shooting" - wyostrzają tylko apetyt na to co nastąpi dalej. A dalej - apokalipsa i klaustrofobia właściwie przez cały czas (z paroma wyjątkami). "Truancy" to jeden z moich faworytów - w sumie bardziej pasowałby na koniec niż na środek płyty. Dwa kawałki dalej czai się kolejny - "Accidents Don't Happen" - ma niezły groove, zbudowany na bucząco-hipnotycznej pętli i schizoidalnych piskach rodem z rozstrojonego radia. Jakby tu dołożyć jeszcze głębszy bas i nieco więcej pogłosów... Natomiast "Dr. Hell No vs. The Praying Mantis" sprawia wrażenie jakby wziął się tu z jakiejś innej płyty, aczkolwiek musicie wiedzieć, że strasznie lubię wokal kolesia o ksywce Vast Aire, który pojawia się tu gościnnie.

Zapewne bezprecedensowym doznaniem dla niektórych może być słuchanie "Fantastic Damage" w połączeniu np. z oglądaniem wiadomości, MTV lub innego kretyństwa (fonię w telewizorze oczywiście wyłączamy). Bo EL-P to nie tylko muzyka - to też charakterystyczne teksty, dość dalekie od mainstreamowego stereotypu. Aczkolwiek wolę nie szafować tu komentarzami na wyrost, bo jednak od całkowitego zrozumienia ich treści dzieli mnie pewna bariera językowa.

Zastanawiam się czasem, skąd wzięło się określenie "hiphopowy Steve Albini" używane w stosunku do El-Producto... Stawiałbym raczej na bezkompromisowe podejście do przemysłu muzycznego niż na radykalne podejście do samej muzyki - koleżka stara się być maksymalnie niezależny, oprócz tego ma coś do powiedzenia, ma też swój styl i konsekwentnie po prostu robi swoje, ale przesadą byłoby twierdzić, że muzyka El-P jest dla hiphopu tym, czym twórczość Big Black/Rapeman/Shellac dla muzyki "gitarowej". Chociaż dla kogoś, dla kogo hiphop kończy się na Eminemie, to pewnie będzie to strzał między oczy (albo kop po jajach - do wyboru według gustu)...

ślepy

PS1: Tych co bardziej zainteresowanych odsyłam do skonfrontowania moich (subiektywnych przecież) odczuć z nieco bardziej entuzjastyczną recenzją na http://www.sklep.terra.pl/ - tam też można odsłuchać parę próbek w formacie Real Audio/MP3 no i oczywiście kupić sobie całą płytę.

PS2: A jeśli chodzi o inne rzeczy z Definitive Jux, to bardzo polecam Aesop Rock "Float" - jak dla mnie po prostu R-E-W-E-L-A-C-J-A.


<<< poprzednia recenzja następna recenzja >>>
 

RECENZJE

+ V/A - Clicks & Cuts 2 (3CD); - Clicks & Cuts 3 (2CD) / Mille Plateaux 2003
+ Takeo Toyama - Hello 88 / Karaoke Kalk 2003
+ Skanfrom - Soothing Sounds For Robots / Genetic Recordings 2003
+ Nooncat - Under The Moon/Under The Sun / Treibstoff 2003
+ Nowe:le / Vivo 2003
+ Monobox - Molecule / Logistic Records 2003
+ Eons / F4F CDR
+ Lexaunculpt - The Blurring Of Trees / Planet Mu 2003
+ Anders Ilar - Everdom / Shitkatapult 2003
+ Fennesz - Endless Summer; Fennesz/O'Rourke/Rehberg - The Return of Fenn'O'Berg / Mego
+ Żegota - Namasté CrimethInc./Demon Box 2002
>> EL-P - Fantastic Damage - Definitive Jux 2002
+ Burnt By The Sun - Soundtrack To The Personal Revolution Relapse Records
+ Stoloff & Hopkinson - Trademark / Pause_2 2003
+ Signaldrift - Compass / Wobblyhead 2003
+ Stars Of The Lid: The Tired Sounds Of. - Kranky - 2 CD
+ Meanest Man Contest - Merit / Plug Research 2003
+ Kuchen Meets Mapstation - s/t / Karaoke Kalk 2003
+ Fantomas + Melvins Big Band - Millennium Monsterwork / Ipecac Recordings
+ DoF - If More Than Twenty People / Highpoint Lowlife 2003
+ Rene Breitbarth - Solar / Treibstoff 2003
+ Smyglyssna - We Can Fix It - Remixes / Vertical Form 2003
+ Mess - Mess / własny sumpt, 2002, CD
+ Nokturnal Mortum - Goat Horns, The End Records, 1998, CD
+ Apocalyptica - Reflections, Island Mercury, 2003, CD
+ Keiji Haino, I Said, This Is The Son Of Nihilism, 1996 Table Of The Elements
+ Radio Massacre International - Maelstrom/ Northern Echo Recordings CDR
+ Maladoror - She / Ipecac Recordings
+ Evanescence - Fallen / Epic / Sony Music
+ Routine Engine - Circuit For The Sound Ghosts  / F4F CDR
+ Opiate - Sometimes / Morr Music 2003
+ Aleph - Taśmy z dźwiękiem / Simple Logic Records; Stop - Paindeck / Simple Logic Records
+ Maps And Diagrams - Free Time / Pause_2
+ Kpt.Michi.Gan - Player, Player / Aesthetics 2003
+ Dub Traktor - More Or Less Mono / City Centre Offices 2003
+ Russell Mills - Pearl + Umbra / Bella Union 1999
+ Deadbeat - Wild Life Documentaries / Scape 2002
+ Kompilacja -Ascension / MyHouse CD
+ Horpyna - Hoca-Drała / Studio X, 2002

- - - - - - - - -

WYWIADY / RELACJE

+ relacja z warszawskiego koncertu Naked City
+ sylwetka niemieckiej wytwórni EMD
+ relacja z festiwalu Muzyka Końca Œwiata
+ recenzja ksišżki Ucho jaka
+ relacja z koncertu Jarboe i Larsen